Przedpokój do remontu

with 3 komentarze
Codziennie, po kilka razy otwieram i zamykam drzwi wejściowe. Niezliczoną ilość razy przemierzam te kilka metrów kwadratowych pomiędzy różnymi pomieszczeniami. Kilka razy w tygodniu wyciągam odkurzacz, mopa, wiadro pomstując pod nosem na durne rozwiązania, brak drzwiczek, za małą ilość polek. Za każdym razem, kiedy przyjdą goście tłumaczymy się z braku światła.
 
Codziennie potykam się o te cholerne buty, zahaczam o parasole i nie mam gdzie odłożyć torebki. Na głowę spadają mi pudełka, papiery, a dostanie się do liczników wiąże się z 15 minutowym mocowaniem się z pierdylionem rzeczy ustawionych na szafie.
Wykończ swój dom z House Loves | Przedpokój do remontu | Level up! studio

Codziennie obiecuje sobie, że uporządkuję i skończę przedpokój.właśnie ten dzień (a w zasadzie 4 tygodnie) nadszedł. Zmotywowana przez Karolinę i jej fantastyczną akcję „Wykończ dom z House Loves” podejmuję wyzwanie, żeby niewielkim kosztem, przy wykorzystaniu rzeczy, które mam w domu, i które potrafię sama zrobić, stworzyć harmonijną, uporządkowaną i skończoną przestrzeń.
 

Przedpokój „przed”

przedpokój do remontu | Wyzwanie wykończ dom z House Loves | lvlupstudiio.pl
Wyzwanie wykończ dom z House Loves | plan przedpokoju | Level up! studio

Najważniejszy jest plan

Nasze plany, nasze zmiany:

  • szafa w przedpokoju, kupiona za ostatnie pieniądze, kiedy się wprowadzaliśmy, nie za bardzo zdawała egzamin. Pod drzwiami z lustrami były trzy szuflady. Niestety tak słabej jakości, że dno wypadało, kiedy włożyło się do nich cięższe rzeczy. Zlikwidowałam je i teraz muszę dorobić drzwiczki, stąd od roku dziura i na wierzchu mamy odkurzacz, skrzynkę z narzędziami i wiadro. Jedną część przeznaczę na buty – muszę zamówić półki. Drzwi szafy postanowiłam okleić, a na górze ustawić kartonowe pudła do przechowywania.
  • pod półką na krótszej ścianie wisi w tej chwili kalendarz. Mam plan, żeby zrobić tam ‚domowe centrum dowodzenia’ z menu tygodniowym, miejscem na klucze, kalendarz i listę zakupów.
  • czeka nas wymyślenie jakiegoś oświetlenia; kiedy wprowadziliśmy się ze ściany wystawały kable; po zakupieniu i podłączeniu kinkietu okazało się, że nie dochodzi do niego prąd; nie chcieliśmy zrywać tapety i pruć ściany, dlatego od 4 lat żyjemy bez światła w przedpokoju; a sufitowego oświetlenia jakoś nikt nie zaplanował!
  • kolory – nasza pufa w kolorze limonki i podłoga w szachownicę wyznaczyła kierunek; zielone dodatki, biało-czarna podłoga i szafa, jasno szare ściany, drewniane drzwi i obudowa szafy.
Plannery od Karoliny wypełnione, pierwsze zakupy poczynione, teraz czas na realizację. Krok po kroku, miejsce po miejscu będę sprzątać, organizować i dekorować, żeby moje codzienne powroty do domu i kilometry przemierzane pomiędzy pomieszczeniami odbywały się w wykończonym i pięknym otoczeniu.
Trzymajcie kciuki, żebym zdążyła skończyć przed rozwiązaniem 🙂
O postępach będę was informować na bieżąco.
Cześć! Mam na imię Agnieszka i pomagam urządzać i porządkować wnętrza tak, aby stały się przystanią, do której będziesz chciała wracać Ty i Twoi bliscy.
  • Będę trzymać kciuki, również podjęłam się wyzwania i też będę robić metamorfozę przedpokoju. 🙂 Pozdrawiam. Lidia

  • Zajrzę do Ciebie na pewno, bo początki widziałam na Facebooku – zapowiada się bardzo interesująco 🙂 U mnie to bardziej mały 'refreszing', ogarnięcie przestrzeni niż potężna rewolucja, ale zmiany będą widoczne 🙂

  • zapowiada się nieźle 😀