Co jest Twoim wielorybem?

with 15 komentarzy

Morze wyrzuciło na brzeg ciało martwego wieloryba.
Taka informacja co jakiś czas pojawia się w mediach. Początkowe podekscytowanie i zainteresowanie przeradza się w ogromy problem ekologiczny i logistyczny. Jeżeli szybko i sprawnie nie usunie się wieloryba z plaży, jego ciało zacznie się rozkładać, a w jego wnętrzu zgromadzą się gazy, które mogą doprowadzić do eksplozji. Ale co to ma wspólnego z wnętrzem? 

jak się zabrać za bałagan - twój wieloryb


Kiedy przeczytałam niedawno kolejną historię o usuwaniu martwego wieloryba z plaży, zaczęłam zastanawiać się czy i ja nie mam takiego miejsca u siebie w domu, które czeka na uprzątnięcie. Którego staram się na co dzień nie dostrzegać i dorzucam tam kolejne rzeczy. I kolejne, i następne, i jeszcze jedną. I cały czas mówię: kiedyś to posprzątam, wezmę się za to w przyszłym tygodniu. Jeszcze chwilę i nastąpi tam eksplozja, bo nagromadzone rzeczy po prostu się stamtąd wysypią.

Co jest twoim wielorybem?

Pomyślałam, że muszę znaleźć swojego wieloryba i się z nim szybko rozprawić. Nie musiałam długo szukać. Tuż za progiem mieszkania, w przedpokoju, stoi wielka szafa, która nawet rozmiarami przypomina jakiegoś płetwala czy innego kaszalota. To jeden z najbardziej niepraktycznych (choć potrzebnych) mebli jakie kupiliśmy. Pomimo, że jest dość pojemna, to niedostosowana do naszych potrzeb. Trochę pomogło przerobienie jej przy okazji metamorfozy przedpokoju. Jednak nadal upychałam w nią rzeczy, na które nie miałam pomysłu, jak inaczej zagospodarować, a które ginęły bezpowrotnie w jej czeluściach. Powoli przestawały domykać się drzwi, a swoje trzy grosze postanowił dołożyć Luby i do części z koszulami włożył pudełka z elektroniką i narzędziami (chociaż ma swoją dużą szafkę na to!). Szafa groziła eksplozją na wielką skalę.
 

ZADANIE 1

A Ty wiesz, gdzie leży Twój wieloryb?

Przejdź się po swoim domu i odszukaj miejsce, które jest składzikiem różnych rzeczy. Może to być szafka, w której nie domykają się już drzwiczki, a lądują w niej wszystkie rzeczy „potemsiętymzajmę”. Albo garderoba czy szafa ubraniowa, w której zalegają ciuchy i przedmioty „jeszczesięwtozmieszczę” i „tosiękiedyśprzyda”. Takim miejscem może też być piwnica czy garaż, do którego trafia wszystko wraz ze słowami „schowaj na razie tam, potem się tym zajmiemy”.
Znalazłaś? Świetnie. Co teraz z tym zrobić? Czytaj dalej.

 

Podziel na części

Wiesz, co robią służby, kiedy nie mogą (lub nie ma takiej potrzeby) w całości uprzątnąć ciała wieloryba? Dzielą go na części! Łatwiej jest zapakować na ciężarówkę kilkanaście fragmentów, niż ściągać na miejsce dźwig, podnośnik i tira z ogromną naczepą. Ja postanowiłam zrobić tak samo. Zwłaszcza, że sprzątanie nie jest moją ulubioną czynnością. Do tego mam dzieci, które wymagają mojej uwagi i inne obowiązki, nie mogę więc poświęcić całego dnia na porządkowanie jednego pomieszczenia. Po za tym, wyznaję zasadę małych kroków.

 

Narysowałam prosty schemat mojej szafy. Układ półek, kartony i ciemny kąt między szafą a ścianą, w którym poza rurą do odkurzacza i krzesłem składanym nie wiadomo, co się znajdowało. Pufę z milionem rzeczy w środku i wieszaki na kurtki. Każdą z tych części opisałam konkretnym dniem tygodnia i datą. W ten sposób na sprzątanie szafy przeznaczyłam cały tydzień, ale tylko po 30 min. dziennie! Tyle czasu byłam w stanie wygospodarować przy dzieciach i pozostałych pracach domowych.

 

 sprzątamy szafę - rozłóż bałagan na części

ZADANIE 2

Czas na Ciebie.

Narysuj swojego wieloryba. Wystarczy prosty schemat pomieszczenia czy mebla, którym musisz się zająć. Oznacz każdy jego fragment datą czy dniem tygodnia. Przygotuj sobie pudełko ze środkami czystości – ściereczkami do kurzu, gąbką, workami na śmieci. Dzięki temu, od razu będziesz przygotowana do działania i nie będziesz marnowała czasu.

 

Stosuj zasadę 3xP. Czy dana rzecz jest piękna, pożyteczna lub pamiątkowa. Jeżeli nie – do kosza! Bez sentymentów. Stwórz sobie po jednym pudle na rzeczy do sprzedania/oddania, odłożenia w inne miejsce i wyrzucenia. Te, które mają trafić na śmietnik, wyrzucaj od razu. Z resztą rozpraw się na koniec sprzątania.

 

Zanim trafi na brzeg

Naukowcy opracowują metodę odstraszania wielorybów od statków i farm wiatrowych. Nie wiedzą jednak dlaczego ssaki te czasami same wypływają na brzeg i tam giną.

 

Ja znam przyczynę mojego bałaganu – to nieodkładanie na miejsce i brak „mapy” (każda rzecz ma wyznaczone dla niej miejsce). Przy sprzątaniu szafy i „czarnej dziury” pomiędzy nią a ścianą, każdemu przedmiotowi, który do niej z powrotem trafił, wyznaczyłam konkretną półkę lub pudełko, do którego ma trafić. Nie ma w niej żadnej rzeczy zbędnej lub odłożonej na chwilę.

 

Teraz tylko wystarczy utrzymać porządek. A w razie kolejnej fali bałaganu, zabiorę się za to od razu, nie czekając na eksplozję!

 

Trick dla Ciebie

Stwórz mapę. Możesz oznaczyć półki i pudełka naklejkami z wypisanymi na nich hasłami, co ma się w danym miejscu znajdować, np. rzeczy na lato, akcesoria biurowe, zdjęcia, gry planszowe itd. Świetnie sprawdzi się to w przypadku pokoi dziecięcych. Jeżeli Twoja pociecha nie umie czytać, mogą to być proste rysunki przedstawiające konkretne grupy przedmiotów.

 

To jak, co jest Twoim wielorybem? A może masz jakieś sposoby na walkę z bałaganem? Daj znać w komentarzu.

 

P.S. Znalazłam kolejnego wieloryba. Jest większy od poprzedniego – to pokój moich córek! Tam bałagan chyba robi się sam 😀 Czas się z nim rozprawić!

Szkic wieloryba: Ręka wektory designed by Freepik

  • Wpis idealny dla mnie i mojego męża. U nas prawdziwa plaga wielorybów… Ale damy radę! 🙂

  • Chyba już mam swojego kandydata na wieloryba… Ale post muszę pokazać mężowi, bo to nasz wspólny wieloryb. Ale zasada 3xP świetna – przyda się na przyszłą przeprowadzkę, żeby nie zagracić nowego mieszkania!

  • Ja się z kolejnym rozprawiłam 🙂 Daj znać jak Wam idzie z Waszymi 🙂

  • O tak, 3xP to chyba najlepsza zasada przy sprzątaniu i odgruzowywaniu. W wersji "hard" każda rzecz musi spełniać co najmniej dwa kryteria 😀
    Ada, daj znać jak już uporacie się ze swoim wielorybem – trzymam kciuki!

  • Fajna metafora :):) Ja się już spotkałam z tak rozkładanymi na części pierwsze słoniami i żabami, wieloryba jeszcze nie widziałam 😀

  • Nad morzem mieszkam, to i morskie skojarzenia mnie się trzymają 🙂 A poza tym, wieloryb większy od słonia i moja szafa też ogromna 😀

  • O matko – ileż ja mam takich wielorybów u nas w domu…na samą myśl się stresuję:):):) Super post! 🙂

  • Aga, to się nazywa profesjonalne podejście do tematu! 🙂 Jeśli o mnie chodzi, mam małego wieloryba w szafie mojej córki, i całkiem sporego na strychu, gdzie przechowuję rzeczy, które być może przydadzą mi się do jakichś stylizacji lub w Borrówce. I to jest dla mnie spory problem, bo nie lubie gromadzić zbędnych przedmiotów, w domu raczej takich nie mam, a z drugiej strony nie chcę pozbywać się wszystkiego, co mi się znudziło, bo naprawdę czasem wykorzystuję te przedmioty w pracy. Z końcem roku dostanę oddzielny pokoik na poddaszu, ustawię tam szereg regałów i uporządkuję moje graty. Wtedy też będzie mi łatwiej ocenić, czy faktycznie wszstko jest mi potrzebne 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  • Dziękuję. Ja z moimi rozprawiam się po kolei.

  • Dziękuję.
    Mam w schowku takie półki, których boję się ruszać, bo tam jest wszystko. Przypuszczam, że znalazłabym jeszcze notatki ze studiów i prace magisterskie 😀
    Życzę Ci wspaniałego poukładanego pokoju na poddaszu, który pomieści te wszystkie rzeczy!

  • Ooo a ja dzisiaj uprzątnęłam swojego wieloryba. Był nim cały pokój zwany od dawna graciarnią, dzisiaj przekształciłam go na suszarnię i zrobiłam porządek. 🙂

  • U mnie Wieloryb zalęgł się w garażu i mam wrażenie, że mąż go dokarmia 🙂 Muszę coś z tym zrobić. Przydałby się oddzielny post dla męskiej strony populacji 🙂 – planujesz coś takiego? Pozdrawiam

  • Brawo! Taka odzyskana przestrzeń to skarb 🙂

  • Nie planowałam, ale temat jest ciekawy. Zwłaszcza, że mężczyźni mają jakąś tajemną moc zagracania swoich przestrzeni. A potem zawsze pada pytanie: Kochanie, widziałaś gdzieś moje …? 😀

  • Monika małe-duże.pl

    komoda… nie umiem tam posprzątać! Nawet dzieląc ją na szuflady!