Ogranicza Cię tylko wyobraźnia

with Brak komentarzy
Ile razy ostatnio słyszałaś to hasło? Nie ważne czy urządzasz mieszkanie, organizujesz przyjęcie, idziesz farbować włosy czy sadzisz kwiaty na balkonie. Twój mężczyzna chce zrobić Ci niespodziankę z okazji rocznicy? Ogranicza go tylko wyobraźnia! Szukasz prezentu dla dziecka przyjaciół? Ogranicza Cię tylko wyobraźnia! Masz tydzień urlopu i nie wiesz gdzie go spędzisz? Co mówią biura podróży: Ogranicza Cię tylko…
Sąsiad w niedzielę po południu zaczyna wiercić i zastanawiasz się, co mu powiesz, jak Ci obudzi usypiane przez godzinę dziecko. Tu popuść wodze fantazji, idź na żywioł i niech Cię nic nie ogranicza!

 

Zastanawiałaś się kiedyś czy wyobraźnia jest niezbędna w urządzaniu wnętrza? Jak dużo jej potrzeba i czy dobrze, że czasami nas ogranicza. A może wystarczy wiedza techniczna, znajomość trendów i odrobina wyczucia stylu.
ogranicza cie wyobraznia
Gdy brak wyobraźni
Codzienność wiąże się między innymi z gotowaniem. Wchodzę więc do kuchni pełna zapału, chęci ugotowania czegoś zdrowego, pysznego i nowego. Otwieram lodówkę, szafkę, wyjmuję produkty i zderzam się z rzeczywistością. Bo owszem, szpinak pasuje do jajka, kasza gryczana świetnie smakuje z gulaszem, a kuskus z pomidorami i fetą to podstawa mojej ulubionej sałatki. Zioła? Bazylia, oregano, sól, pieprz i papryka w trzech rodzajach. Ale co z tym dalej zrobić? Są podstawy, ale bez przepisu dalej nie ujadę. Kiedy wchodzę do kuchni, wyobraźnia zostaje za progiem.

 

Czy się tym przejmuję? Martwię? Ależ skąd! To nie moja bajka, bycie szefem kuchni nigdy nie było moim marzeniem (co innego właścicielem restauracji!). Nie nachodzą mnie twórcze wizje łączenia mięsa i ryby na jednym talerzu, albo stworzenia trzypiętrowego tortu z kremem z kumkwatu i frostingiem pistacjowym.
Brakiem wyobraźni nie należy się martwić. Okazuje się, że nie jest ona niezbędna, żeby ładnie mieszkać.

 

Potrzebna jest wiedza, którą roboczo nazwijmy techniczną. Kiedy projektujesz kuchnię pamiętaj o trójkącie roboczym (lodówka-zlew-kuchenka) i odpowiedniej wysokości blatu, żeby wygodnie Ci się pracowało. Przy urządzaniu łazienki ważne są odległości pomiędzy sanitariatami,rurami i odpływami i ścianami. Żebyś nie musiała ustawiać prysznica na podeście, aby woda swobodnie spłynęła, a korzystając z toalety nie uderzała kolanami o drzwi. Głównie mówimy więc o wielkościach, odległościach i właściwościach materiałów.

 

Drugą niezbędną rzeczą jest wiedza o Twoich potrzebach i o tym, co Ci się podoba. Przy planowaniu salonu uwzględnij jakie funkcje ma pełnić (do relaksu, z jadalnią, w nocy jako sypialnia). Dobierz meble do ilości rzeczy jakie chcesz w nim przechowywać, wielkości pokoju, poszczególnych funkcji. Jeżeli często masz gości lub liczną rodzinę – kup rozkładany stół i dodatkowe składane krzesła. Śpisz w salonie – potrzebna wygodna kanapa i szafa na ubrania. Zgromadź też inspiracje i to wszystko, co Ci się podoba. Możesz utworzyć specjalny folder na komputerze lub tablicę na Pinterest. Możesz wklejać w zeszyt i wpinać w segregator. Potem przejrzyj zdjęcia, wyciągnij z nich wspólne fragmenty i na ich podstawie zbuduj wizję i kształt Twojego idealnego wnętrza.
czy wyobraznia jest potrzebna
Gdy ponosi nas wyobraźnia
Pozostańmy w kuchennych klimatach. Są tacy domorośli kucharze, którzy łączą składniki na „na pewno będzie smacznie”, „ja lubię takie połączenie” i „jadłem kiedyś podobne w drogiej restauracji, więc jak użyję podobnych rzeczy, to się uda”. Po czym następuje trzygodzinny akt twórczy zakończony wątpliwym sukcesem w postaci niesmacznej mamałygi  z kwiatkiem z pomidora i kotletem z piersi z kurczaka smażonym w głębokim tłuszczu. Autor zachwycony, goście uderzają w kurtuazyjny ton, a w duchu modlą się, żeby deser nie był popisowym dziełem gospodarza, tylko smacznym kalorycznym ciastkiem z pobliskiej cukierni.

 

Jeżeli jeszcze nie wiesz o jakich wnętrzach mówię, zajrzyj chociażby na fanpage A po co mi architekt wnętrz. Co możesz zrobić jeżeli to Ty obdarzona jesteś bujną wyobraźnią i ułańską fantazją? Zatrzymaj się i odetchnij. Po pierwsze zgromadź inspiracje i wszystko to, co Ci się podoba w innych wnętrzach, wrzuć w segregator, folder na komputerze lub tablicę na Pinterest. Po drugie – zrób zdjęcia swojego wnętrza i porównaj je z tymi, które Tobie się podobają. Co mają wspólnego, co możesz zmienić, żeby taki efekt osiągnąć. Podoba Ci się marmurowy stolik, ale nie masz na niego kasy. Przelej swoją kreatywność na stworzenie takiego stolika. W sieci znajdziesz mnóstwo instrukcji i takie DIY będzie na pewno cieszyło oko. Po trzecie – pochowaj, sprzedaj, oddaj zbędne przedmioty (jeżeli ciężko Ci się za to zabrać, albo po prostu nie wiesz jak to zrobić, przeczytaj o tym jak rozprawić się z domowym wielorybem). Ogranicz kolorystykę i ilość rodzajów materiałów. Tiul, welur, koronka, brokatowy bieżnik i poliestrowe poduchy w kwiaty to za dużo na jedno pomieszczenie. Często mniej znaczy więcej. I pamiętaj, nie zawsze producenci farb trafnie zestawiają kolory w swoich folderach, a to co nieźle wygląda na wizualizacji 50 metrowego salonu, nie sprawdzi się równie dobrze w pokoju dziennym o wielkości 15m2.
co nas ogranicza
Po co mi projektant wnętrz
Za dzieciaka uwielbiałam drożdżówki z serem mojej babci. Wiesz, taki smak dzieciństwa. Wydawały mi się najlepsze na świecie. Przepis? Weźmiesz pół paczki drożdży, mąki tak z pół kilo, mleko na oko, twaróg dosłodzisz cukrem wanilinowym. Tak mniej więcej to szło i tak robiłam. Były smaczne, czasami tylko zjadliwe, a z czasem, nawet te robione przez babcie, zaczęły wydawać mi się ciężkie. Porzuciłam nadzieje na pyszne puchate drożdżówki? Nie, poszłam do specjalisty! Dzięki jednej genialnej blogerce kulinarnej krok po kroku przeszłam przez zrobienie idealnej strucli drożdżowej z twarogiem. Jeszcze lekko ciepła wjechała na stół i zniknęła w 15 minut, a goście oblizywali palce i pytali czy mam jeszcze.

 

Mogłam sama kombinować, ale potrzebowałabym miliona prób żeby wyszła tak dobra. Mogłam też dalej robić poprawną drożdżówkę wg przepisu babci, ale nie miałaby wtedy takiego smaku i efektu WOW, jaki dały maliny (Nie wpadłabym na to, serio! Czy ja już mówiłam, że do kuchni moja inwencja twórcza się nie pcha). Tak samo jest z wnętrzami. Kiedy tej wyobraźni nam trochę brakuje możemy urządzić całkiem poprawne i estetyczne wnętrze. Może zabraknąć w nim jednak tego twórczego pierwiastka, który spowoduje, że wnętrze będzie niepowtarzalne a jednocześnie nadal będzie mówiło o mieszkańcach.
Gdy mówimy o nadmiarze wyobraźni architekt czy też projektant wnętrz pomoże to wnętrze uspokoić, nada mu styl i sprawi, że będzie harmonijne. Popchnie twórcze zapędy właściciela na właściwe tory zachowując przy tym charakter miejsca.
 ogranicz wyobraźnię
Jeżeli nie chcesz oddać urządzania całego wnętrza w ręce profesjonalisty, warto chociaż zasięgnąć porady w kwestii funkcjonalnego rozplanowania sprzętów i mebli, elektryki i oświetlenia. Projektant doradzi jak rozwiązać problem z szafą, gdzie zmieścić zmywarkę i jak urządzić łazienkę pod skosem. A przy okazji zaproponuje takie rozwiązanie, o którym byś nie pomyślała (jak szafka gospodarcza na odkurzacz i deskę do prasowania czy tapeta w łazience).

 

Jak jest z tą wyobraźnią „wnętrzarską” u Ciebie? Brawurowo łączysz style, meble i kolory czy może wystrój jest bardzo zachowawczy. Kierujesz się trendami, korzystasz z porad fachowców czy jedynie opinią rodziny i znajomych. A może potrzebujesz pomocy, bo właśnie urządzasz nowe mieszkanie albo się remontujesz?