7 kolorów na scianę. Nie daj się zrobić na szaro.

with 6 komentarzy

Wybraliśmy się ostatnio na wycieczkę do marketu budowlanego. Przy ogromnej ścianie z farbami stoi kilka osób w różnych konfiguracjach. Młoda para z dzieckiem w wózku sklepowym. Starsze małżeństwo. Mężczyzna, na oko 25-letni, który intensywnie czegoś szuka. Para w średnim wieku: ona wyraźnie podekscytowana rozpoczynającym się remontem i bardzo hałaśliwa. On nieco już znudzony i zniecierpliwiony tym, że musiał się fatygować taki kawał, choć i tak nie będzie miał nic do powiedzenia w kwestii koloru. Skąd ta pewność? Dwadzieścia lat temu było to samo, tylko wybór na szczęście był mniejszy. No i czym, do cholery, różni się okruch lodu od angielskiej mżawki!

Zostawiłam ich i oddałam się własnym dylematom. Czy wianek na ścianę będzie solidniejszy na otulinie do rur o grubości 35 czy 42mm. I czy mosiężne tuleje nie będą za szerokie do świeczek. No i najważniejsze, jak przekonać męża, że genialna geometryczna tapeta w trójkąty za 10 zł, to świetna okazja i kupmy od razu dwie rolki, to może kiedyś się przyda do przedpokoju. Od razu uprzedzam – nie dał się namówić. Tapeta została w sklepie. Za to porozumieliśmy się, co do półek na płyty CD.

 

7 kolorów na ściany. Nie daj się zrobić na szaro

 

Z klientami działu farb spotkaliśmy się znowu przy kasie. Bezwstydnie zaglądałam im do koszyków, żeby zobaczyć jak postanowili się urządzić. Cóż, jedyne co przyszło mi do głowy, to piosenka Krystyny Prońko: Za czym kolejka ta stoi? Po szarość, po szarość, po szarość.* Na fali programów telewizyjnych, w których „Dorota przemaluje Cię na szaro” i magazynów wnętrzarskich lansujących jakąś odmianę stylu skandynawskiego, pokochaliśmy ten kolor. Od salonów, przez łazienki, aż do pokoi dziecięcych. Poprzedni właściciele naszego mieszkania również nie oparli się trendom. Dzięki temu w przedpokoju mamy tapetę w kolorze srebrzystej magii lub zimy na południu.

Dlatego dzisiaj wychodzę na przekór panującym trendom i ogłaszam manifest. Nie dam się zrobić na szaro! Machnęliśmy w salonie piękny granat. U dziewczynek w pokoju króluje brązowa ściana, a przedpokój przełamuję limonką! Jak mieszkają inni i kto się nie boi kolorów? Czy wśród propozycji znajdziesz coś dla siebie?

Niebieski na skołatane nerwy

Lubię niebieski. Granatowe paski na koszulkach, jeansy, gapić się na morze i bezchmurne niebo. Błękitne bodziaki młodszej córki i kobaltową hulajnogę starszej, kiedy jak strzała mknie po szarych chodnikach. Lubię tę przestrzeń i oddech, który daje. Kto lubi?

piaty-pokoj

zdjęcie: Kasia Sojka, Piąty pokójNiebiańska sypialnia dzieci

salon_foto-wnetrza

zdjęcie: Aleksadra Łysiuk, Foto wnętrza – Pokój dzienny

wnetrznosci-com

zdjęcie: Elżbieta Chudzicka, wnętrzności.comsypialnia

Zielony – bliżej natury

Ciemna, butelkowa zieleń wraca do łask dzięki zestawieniu ze złotem. Jasny, żółto-zielony kolor to doskonałe tło dla mebli retro. Większość ciepła i przytulna. Zwłaszcza w połączeniu z drewnem. To kolor, w którym każdy znajdzie dla siebie odpowiedni odcień.

dziurdzia-soho-factory

zdjęcie: projekt – Katarzyna Dziurdzia, Dziurdzia Projekt, sesja zdjęciowa Ayuko studioSoho Factory, Kamionek, W-wa

plasterlina-grey-jaworzno

wizualizacja i projekt: Plasterlina – Grey Matters/ Jaworzno

SONY DSC

zdjęcie: Katarzyna Ślotała, Speckled Fawn Salon z głową jelenia

stylerecital-kuchnia-zielona

zdjęcie: Paulina Jaworska, Style Recitalzielona kuchnia

Róż nie tylko dla małych dziewczynek

Nigdy nie należałam do frakcji wielbiącej róż. Najbliżej do niego miałam nosząc blado fioletowy kombinezon w wielkie białe grochy. Ale znam fanki w różnym wieku. Od mojej 4-latki począwszy. Jeżeli i Ty do nich należysz, nie ma się co wstydzić i krygować. Chwyć za wałek i przemaluj ścianę w łazience lub sypialni.

planete-deco-fr

zdjęcie: Planet Decopastelowa sypialnia

studio-marcus-hay-pink

zdjęcie: projekt – studio Marcus Hay, fotografie – Jonny Valiant – różowa sypialnia

Kto się boi żółcieni i oranży

Wszyscy wzdychamy – jak to dobrze, że te ohydne pomarańczowe i żółte ściany wyszły z mody! A co, jeżeli Ty lubisz słońce, hiszpańskie klimaty i mury Alhambry. Kiedy na wspomnienie zagranicznych wycieczek staje Ci przed oczami świątynia Inków w blasku zachodzącego słońca, pod którą powiedziałaś ukochanemu „tak”. Albo Twoje najpiękniejsze wspomnienia dotyczą Bułgarii i jej złotych piasków. Tam przecież przed 30 laty byłaś boginią na plaży i królową wieczornych potańcówek. Świetnie! Dobierz odpowiedni odcień i szalej!

abeautifulmess

zdjęcie: Emma Chapman, A Beautiful Messżółta łazienka

kaja-grochowalska

zdjęcie: Kaja Grochowalska, Piafkamały balkon boho

plasterlina-technicolor-poznan

wizualizacja i projekt: PlasterlinaTechnicolor, Poznań

Nie daj się zrobić na szaro

Szary to piękny, uniwersalny kolor. Sama mam kanapę w tym kolorze i beton na ścianie w kuchni. Ale mamy do dyspozycji całe koło barw! Czemu ograniczać się do czegoś, co do tej pory symbolizowało monotonię i pospolitość.

Jeżeli nie przekonałam Cię powyższymi aranżacjami do odważnych decyzji, zajrzyj jeszcze na moją tablicę na Pinterest.- Colour of the wall. Utworzyłam ją specjalnie z myślą o Tobie, żeby pokazać, jak wiele jest możliwości. Znajdziesz tam sporo kolorów, w tym nielubiane przez wielu brzoskwinie, łososie i fiolety (to ja!). Dla fanów beżów tez się coś znajdzie. Zwróć uwagę z czym są zestawiane. Jaki kolor mebli i dodatków do nich pasuje. Może masz takie u siebie.

Żeby wprowadzić ulubiony, choć czasami ryzykowny kolor do wnętrz, nie potrzeba wiele. Wnęka, kawałek ściany, sufit w mikroskopijnej toalecie albo przestrzeń nad szafkami w kuchni. Jeżeli malowanie to za dużo – zacznij od dodatków.

A może masz kolorowe ściany u siebie w domu? Pochwalisz się w komentarzu?

Który kolor to Twój numer 1?

 

* Krystyna Prońko, Psalm stojących w kolejce, tekst: Ernest Bryll

Cześć! Mam na imię Agnieszka i pomagam urządzać i porządkować wnętrza tak, aby stały się przystanią, do której będziesz chciała wracać Ty i Twoi bliscy.
  • speckledfawn

    ciekawy post (i to nie tylko dlatego, że znalazła się tam moja ściana:P), osobiście mam szczerze dosyć wszędobylskich zdjęć szarości w najróżniejszych konfiguracjach, zdecydowanie wolę mocne, głębokie kolory i przy nich pozostanę 🙂 O dziwo bardzo spodobały mi się zdjęcia z… różem 😛 Tego bym się nie spodziewała 😉

  • Świetnie to opisałaś! Mi zdecydowanie z szarugą nie po drodze :-)))

  • U siebie mam głównie błękity – w przedpokojach (3 poziomy, razem z dwiema klatkami schodowymi) taki super klasyczny (Tikkurila F436), w trzech sypialniach i w toalecie bardzo jasny, szarawy z odchyłką w stronę czerwieni (Tikkurila F430), w jednej sypialni dość mocny niebieski (Tikkurila G437). Tam, gdzie nie ma błękitów mam zielenie – delikatną w salonie (Tikkurila F439), limonkową w kuchni i ciemną zieleń jako tło tapety w wiatrołapie. Przy głównej sypialni zaszalałam i postawiłam na róż (Tikkurila F418) – miał być super delikatny, a wyszedł dość prosiaczkowaty. Ale i tak nie żałuję 😉

    Jak widać lubię kolory, co wcale nie oznacza, że nie widzę ich wad. Kolor na ścianie ogranicza nam pole manewru w kwestii reszty wystroju. Biel czy szarość zniosą wszystko, a przy kolorowej ścianie musi się człowiek czasem zastanowić 😉 Jak ktoś nie jest zdecydowany, w jaki sposób ma wyglądać wnętrze, to chyba lepiej stawiać na te właśnie biele i szarości – może i nudne, ale za to w pełni bezpieczne 😉

    • Ola, czemu nigdzie nie widzę Twoich wnętrz! Są niebieskie – ja się wprowadzam 😀 Ciemną zieleń też kupuję.
      Masz rację, że kolorowe ściany nieco nas ograniczają, a z drugiej strony – to tylko ściana! Można w każdej chwili przemalować na biało lub szaro 🙂