Wnętrze – polubić czy porzucić – o miłości do swojego M nie tylko w Walentynki

with 9 komentarzy

Z okazji Walentynek i Dnia Singla  dzisiaj post o związku, w którym jest niemal każdy. Ty i Twoje wnętrze, dom. Tworzycie związek partnerski (wynajęte mieszkanie lub pokój w akademiku), trójkąt (Ty, On/Ona i Wasz dom) lub jest to miłość od lat dziecięcych, jedyna i w Twoim przekonaniu na zawsze, np. dom rodzinny. A może dopiero co odebrałaś klucze do swojego własnego M? Czy je kochasz? A może doprowadza Cię do szału, bo ciasne, brzydkie i źle zlokalizowane? Dzisiaj odkryjesz wady i zalety swojego wnętrza i odpowiesz sobie na pytanie czy da się je jeszcze polubić czy czas je porzucić?

polubić czy porzucić? - o miłości do wnętrz nie tylko w Walentynki

Randka w ciemno

Z kupowaniem mieszkania, zwłaszcza z rynku wtórnego, jest trochę jak z Randką w ciemno. Miły pan z agencji nieruchomości, który uroku osobistego ma tyle, co Jacek Kawalec i Tomasz Kammel razem wzięci, proponuje Ci kolejne mieszkania. Ty zadajesz pytania, oglądasz, słuchasz, a w głowie masz swój ideał. Właściciele i deweloperzy przedstawiają Ci swoich kandydatów od jak najlepszej strony. Czas na decyzję. Najbliżej Twojego doskonałego domu jest kandydat nr 2. Parawan się podnosi. Umowa, pieniądze i zaczyna się wymarzona podróż życia na 50m2. Co prawda, mamie podobała się bardziej rozważna 1, a koleżanka wybrałaby 3, chociaż po cichu zazdrości Ci tego widoku z okna i windy.

duży pokój - salon - u moich rodziców

duży pokój - salon - u moich rodziców

Od miłości do …

Związek z wnętrzem, jest podobny do związku z partnerem. Na początku zachwyt, motyle w brzuchu, bo pierwsze, bo własne, jasne. Duży metraż, miejsce dla kota, psa, dziecka, ale już teściowie się nie zmieszczą. Zapraszamy w niedzielę na obiad i ciasto. Sielanka!

Mija jakiś czas i zaczynamy dostrzegać wady. Zazwyczaj wychodzą one już podczas wprowadzania się lub przy pierwszym remoncie. Szachownica w przedpokoju, która tak Cię zachwyciła, ma ubytki w fugach, a tam, gdzie stała ogromna szafa leżą kafelki w zupełnie innym kolorze i rozmiarze, dosztukowane zapewne przez poprzednich właścicieli. No i światła nie ma- kabel w ścianie najprawdopodobniej przerwany.

Nowe drzwi i podłoga w pustym salonie zachwycają, jak muskulatura ratownika nad morzem. Co z tego, skoro gniazdko jest tylko jedno – na środku ściany. Uff! Pod listwą przypodłogową znalazł się drugi przewód z 230V. Jest nadzieja! Jasna kuchnia z oknami od ściany do ściany i widokiem na miasto okazuje się niepraktyczna, a niektóre białe kafelki ozdobione są wzorami geometrycznymi. I ta zielona fuga! Serio? Nie zauważyłaś tego wcześniej?

 

Czas się rozstać

Mieszkamy już jakiś czas. Niektóre rzeczy udaje się naprawić, do innych się przyzwyczajamy (światła w przedpokoju nie mamy już 5 lat, tylko lampki podłączane do kontaktu, bo szkoda tapety). Te drobne wady udało Ci się polubić. Ale zaczyna robić się ciasno, coś zaczyna Cię uwierać. Może metraż albo sąsiedzi. Szlag Cię trafia za każdym razem, kiedy trzeba coś powiesić na ścianie, bo albo zbrojenie, albo dziura do drugiego pokoju o średnicy ulubionego kubka do kawy. No i co jakiś czas pojawia się ukłucie zazdrości, bo ta koleżanka, co wybrała to trzecie mieszkanie, ma większy metraż i garaż podziemny.

Z tęsknotą spoglądasz na nowe inwestycje. W wolnej chwili przeglądasz ogłoszenia i wzdychasz na widok robotników wylewających fundamenty pod zgrabne szeregówki. Czy to już czas? Czy to ten moment, aby się rozstać i poszukać nowego związku?
przedpokój u moich rodziców

przedpokój u moich rodziców

Wnętrze – polubić czy porzucić?

Jeżeli stoisz przed takim dylematem, mam coś dla Ciebie. Prosta tabelka, która pomoże podjąć Ci decyzję lub przynajmniej wyznaczyć cele na drodze do idealnego związku – nowego lub naprawy wnętrza, w którym teraz jesteś.

wnętrze polubić czy porzucić? | lvlupstudio.pl

tabelka do pobrania dla Ciebie

LUBIĘ – wypisz wszystkie plusy swojego wnętrza – lokalizacja, metraż, układ funkcjonalny, kolory, przedmioty i miłe chwile, które w nim spędziłaś. Może być to też wysokość opłat i fantastyczni sąsiedzi.

NIE LUBIĘ – to miejsce na minusy Twojego wnętrza, np. brak pokoju dla dziecka, wysokie sufity, mały balkon, hałas, problem z miejscem parkingowym i ujadający pies sąsiadki. Wypisz wszystkie swoje „ale” i żale do wystroju i układu wnętrza: brak miejsca na stół, brzydki kolor na ścianach, wanna w łazience, a wolałabyś prysznic i pralkę, która teraz stoi w kuchni.

POTRZEBUJĘTy się o mnie nie troszczysz! Nie dbasz o siebie. Zdejmij wreszcie te dresy i się umaluj! Potrzebuję przestrzeni, rozstańmy się na jakiś czas. – Te zdania to nie tylko problemy par. Twój dom również potrzebuje uwagi, odświeżenia, zadbania. Może to jest to, co Ci w nim przeszkadza i potrzebujesz wyjechać na trochę, żeby zobaczyć jego potencjał. Wypisz w tym miejscu wszystko to, czego potrzebujesz w swoim wnętrzu. Od zmywarki, wygodnego łóżka i większego metrażu, po lokalizację. Dostęp do przedszkola, ogródek i autobus, który dowiezie Cię bezpośrednio do pracy.

MOGĘ ZMIENIĆ – czy wśród tych wszystkich rzeczy, które wypisałaś, jest coś, co możesz zmienić sama lub przy pomocy specjalistów? Położyć nową podłogę, pomalować ściany, przy pomocy architekta wygospodarować trzeci pokój lub jadalnię (chociażby w wersji mini przy kuchennym półwyspie). Pustą ścianę ożywią zdjęcia i obrazy, które sama możesz stworzyć, brzydką podłogę zakryjesz elastyczną wykładziną, a widok na myjnię samochodową zakryją eleganckie firany i rolety. Mały remont czasami wystarczy, żeby ożywić związek.

BUDŻET – To jest ważna część tabeli. Po lewej stronie oszacuj ile będziesz potrzebowała pieniędzy, żeby móc przeprowadzić wszystkie zmiany w obecnym mieszkaniu. Dowiedz się ile kosztuje wynajęcie ekipy remontowej i projektanta wnętrz, który pomoże Ci spełnić marzenia o funkcjonalnej kuchni czy małej sypialni.

Po prawej stronie napisz kwotę, którą potrzebujesz, żeby spełnić marzenia o nowym domu. Będzie to zarówno cena domu lub mieszkania, jak i kwota działki, pozwoleń budowlanych i remontu. Zastanów się, czy nie będzie Ci potrzebny drugi samochód, jeżeli dom jest za miastem.

Popatrz teraz na tabelę i podlicz wszystkie plusy i minusy. Co możesz zrobić sama, bez czego nie możesz funkcjonować. Zobacz, na którą wersję stać w tym momencie Ciebie i Twoją rodzinę. Czy będziesz w stanie spłacać kredyt, opłacać wyższy czynsz. Czy jesteś w stanie odkładać jakąś część pensji lub podjąć dodatkową pracę, żeby zgromadzić fundusze na remont. Zdecyduj, która strona przeważa – ratujesz ten związek czy szukasz czegoś nowego?

W obydwu przypadkach rozpisz cele i zadania: do kiedy chcesz przeprowadzić zmiany? Jaki budżet jest Ci potrzebny? Co musisz zrobić, żeby cel osiągnąć? Na przykład, nie stać Cię teraz na przeprowadzenie się do większego M, ale dzięki zgromadzonym oszczędnościom, możesz skorzystać z porady architekta i dokonać zmian w mieszkaniu, które pozwolą Ci mieszkać w nim przez jakiś czas. W międzyczasie podniesiesz kwalifikację, żeby dostać podwyżkę w pracy, odłożysz jakąś część pensji na poczet urządzenia nowego domu i będzie Cię stać na wzięcie kredytu lub płacenie wyższego czynszu.

 

U nas zaczyna być ciasno. 37m2, 2 pokoje, 4 osoby, masa zabawek i sprzętu muzycznego. Coraz częściej przeglądam mieszkania na nowo powstających osiedlach. Mam już jedno upatrzone. Ale jeszcze to nie ten czas. Jeszcze nasz związek ratujemy – łóżkiem piętrowym u dziewczynek, nowym kolorem ścian w pokoju, remontem łazienki.

A jak jest u Ciebie? Lubisz swoje wnętrze, czy rozglądasz się za nowym miejscem dla siebie? Specjaliści radzą naprawiać, to co możliwe, a kończyć toksyczne związki. Może najbliższy weekend będzie dobrym czasem na wypełnienie tabeli i zastanowienie się nad zmianami. Jeżeli potrzebujesz inspiracji i pomocy – znajdziesz je tutaj: koło ratunkowe, inspiracje, pracuj ze mną. Za chwilę wiosna, niech dobre pomysły i nowe nadzieje kiełkują już w Twojej głowie.

 

P.S. Zdjęcia do dzisiejszego wpisu robiłam wieczorową porą w mieszkaniu moich rodziców. I nie mogę się doczekać, aż pokażę Ci całe. Jest co oglądać, bo moja Mama ma dryg do dekorowania 🙂

Cześć! Mam na imię Agnieszka i pomagam urządzać i porządkować wnętrza tak, aby stały się przystanią, do której będziesz chciała wracać Ty i Twoi bliscy.
  • aliszjaJup88

    Pogratuluj mamie gustu, na prawdę ma nosa do urządzania wnętrz 🙂
    _____
    http://szafynawymiar24.pl/tychy/

  • ja na razie mieszkam u teściów, bo moje i męża mieszkanko jest w trakcie budowy, ale już kocham je miłością ogromną i mam nadzieję niezmienną:D

    • To fantastyczny czas Cię czeka! Teraz kwestia przemyślenia i aranżacji, żeby tą miłość podtrzymać. W razie rodzących się pytań i wątpliwości – pisz, zawsze coś doradzę 🙂

  • Justyna Szmuc

    świetny wpis 🙂 ja obecnie się zmagam z kupnem mieszkania, kasa jest tylko z mieszkaniami średnio..

    • uuuu, to życzę znalezienia tego wymarzonego. I pamiętaj – nie idź na kompromisy, jeżeli nie goni Cię czas. My kupiliśmy 3 mieszkanie, które obejrzeliśmy. Lubimy je, ale gdybyśmy mieli trochę więcej czasu, pewnie rozejrzelibyśmy się za innym, może większym lub w niższym bloku (wieżowiec :))

  • Kulinarny Oliwek

    Z nieba mi spadłaś 🙂 Mieszkam w Niemczech i wynajmuję mieszkanie. Mąż mniej zachwycony perspektywą przeprowadzki. Rodzina mówi, że wydziwiam, znajomi popierają. Zaraz biorę się za tabelkę 🙂 Dziękuję!

    • Cieszę się, że mogłam pomóc. Daj znać jak poszło. I koniecznie zaproś męża do wspólnego wypełniania tabelki. Jak połączycie to z dobrą kolacją (w domu lub restauracji), może to być pomysł na randkę 😉

  • Ola Collage

    Agnieszko, jak ja lubię ten twój morski styl 🙂 „jak muskulatura ratownika nad morzem”- boskie! Ze wszystkim, o czym piszesz zgadzam się w 100% – zawsze jednak chodzi o świadomość – gdzie, jak i może z kim chce się mieszkać. Mam nadzieję, że ta nasza pisanina coś w niektórych ludziach obudzi i będzie im lepiej żyć w swoich 4 kątach 🙂 Serdeczności Olka

    • Dziękuję :*
      Zgadzam się, że najważniejsza jest świadomość i uświadomienie sobie swoich potrzeb. Jeżeli wiesz czego chcesz, a czego nie, co Ci się podoba, a czego nie jesteś w stanie zaakceptować, to już prosta droga do miłego mieszkania!