Trendy na 2018 rok we wnętrzach

with 13 komentarzy

Trendy na 2018 rok we wnętrzach | lvlupstudio

Dzisiaj chcę Cię zaprosić do wielkiego świata designu i socjologii. Początek roku to dobry moment, żeby pomówić o tym, jakie są trendy na 2018 rok we wnętrzach. Nie martw się, nie będzie trudnego języka, rzeczy wartych miliony monet i nieosiągalnych rozwiązań. Chcę Ci pokazać, co daje połączenie designu z nauką o człowieku, jego zachowaniu i kulturze.

Będzie to też taki mini przewodnik, po tym, co zaplanowałam na ten rok na blogu.

 

 

Co przyniesie 2018 rok?

Okazuje się, że moja figura w kształcie jabłka idealnie wpasowuje się w trendy. Zwłaszcza jak ułożę się na welurowej sofie w kolorze brudnego różu z dużymi zaokrągleniami, grubymi poduchami i seksownym, miękkim kształtem. Przed nią postawię stolik na czarnych nóżkach, otoczę się roślinami, ściany pomaluję odcieniem brzoskwini lub terakoty, koniecznie akcentując na granatowo sufit, a jedną ścianę mocną tapetą w duży kwiatowy wzór.

Widzisz już ten pokój? Ja też! Całe szczęście nikt nie każe nam tego wszystkiego wprowadzać do swoich wnętrz.

Główne nurty w 2018 roku mówią nam przede wszystkim: Zignoruj trendy, jeśli przeszkadzają Ci w urządzaniu Domu. Podążaj we własnym kierunku. Nie ma jednej, słusznej drogi. Tak jak nie ma jednego właściwego i najlepszego stylu.

To chyba jest najtrudniejsze, żeby stworzyć miejsce, w którym będzie nam się dobrze żyło. Takie, które będzie dopasowane do nas, a nie do okładek pism wnętrzarskich. W którym będziemy czuć się bezpiecznie, komfortowo, dobrze. Zaprojektowane dla nas, nietuzinkowe, idealne. Stąd też pomysł, aby przejść przez najważniejsze pomieszczenia w naszych Domach i spróbować spojrzeć na nie z własnej perspektywy. Więcej o tym pisałam w poprzednim poście o celach i planach na nowy rok.

 

 

Kolor roku Pantone Ultra Violet w zestawieniu z zielenią i czerwienią | moodboard | lvlupstudio

Trendy na 2018 rok we wnętrzach

Podążanie własną ścieżką nie wyklucza jednak wykorzystywania w urządzaniu wymarzonego Domu najnowszych trendów. Możesz wybrać z nich to, co najbardziej pasuje do wizji Twojego idealnego M.

Przyglądanie się kierunkom w designie otwiera nas też na nowe możliwości, ciekawe rozwiązania, nieszablonowe połączenia. Tak, jak w modzie. Kiedyś w życiu nie odważyłabym się na noszenie razem kwiatów i pasków, a okazuje się, że może to dobrze wyglądać!

 

Gdzie zatem szukać najnowszych trendów ze świata designu i wnętrz?

Na moim Pintereście utworzyłam specjalną tablicę, na której umieszczam zdjęcia wpisujące się w tegoroczne nurty. Każde zdjęcie jest opisane, wystarczy w nie kliknąć, jeśli opis nie pojawia się pod nim bezpośrednio.

 

-> Home Decor trends 2018

 

Oprócz tego odsyłam do dziewczyn z blogosfery, które doskonale opisały to, co będzie modne w tym roku:

 

-> Paulina z One little smile – Ultra Violet – Kolor roku 2018 pod lupą

-> Kasia z Architekt na szpilkachTrendy we wnętrzach

-> Kasia z Conchita Home –  Mediolan: Trendy kolorystyczne 2017/2018

-> Ola z Collage BlogTrendy wnętrzarskie 2018

 

I dwa zagraniczne:

 

-> Interior Designers Won’t Be Decorating With These Trends in 2018

-> 7 Interior Decor Trends For 2018 That Will Make You Go WOW

 

Ciekawa jestem, czy znajdziesz tam coś dla siebie.

 

 

 

Trendy w tworzeniu Domu

 

Badacze kluczowych trendów konsumenckich, socjologowie, badacze kultury oraz wiodące marki w dziedzinie koloru czy urządzania wnętrz, jak Pantone czy IKEA, rozmawiają z ludźmi na całym świecie. Analizują, zbierają dane i tworzą raporty na temat ludzkich zachowań, postrzegania świata, korzystania ze zdobyczy nauki i techniki.

Badają jak mają się do siebie nawzajem przedmioty, relacje, miejsca i przestrzeń. Jak wpływają na siebie nawzajem i jak je postrzegamy. Definiują kilka kluczowych trendów, które powtarzają się na całym świecie i umieszczają je w corocznych raportach. Co z nich możemy odczytać na ten rok?

Poniżej pokażę Ci w skrócie pięć głównych spostrzeżeń dotyczących tworzenia Domu. Pomyślałam, że będą one świetnym dopełnieniem rozważań o wnętrzach na ten rok. Masz ochotę włączyć się do dyskusji?

 

 

Potrzebuję własnej przestrzeni!

Kto ma nastoletnie dzieci ten słyszy to często. Chociaż żyjąc na dwóch pokojach we czwórkę, z przedszkolakami, też zdarza nam się to wysyczeć, zamykając się na 15 minut w łazience i czekając do magicznej godziny 20. Wtedy zazwyczaj opuszczamy pokój córek modląc się, żeby spały do rana u siebie.

Każdy z nas potrzebuje „własnego” miejsca w Domu. Takiego tylko swojego. Mężczyzna często marzy o „swoim” garażu czy warsztacie. Kobieta – biurko lub maleńki gabinecik, czasem łazienka, kuchnia albo garderoba. Dzieci potrzebują własnej przestrzeni do zabawy. Takiej tylko ich.

Nasza starsza córka (5 lat), chociaż mieszka z młodszą siostrą, to i tak w złości wykrzykuje, że idzie do „swojego” pokoju i zamyka drzwi, żeby nikt jej nie przeszkadzał. Mąż, odkąd ma biurko i sporą szafkę obok, broni swojego terytorium przed zakusami pozostałej części rodziny. To jego terytorium, Święta Ziemia, oaza ciszy i spokoju w naszym małym rodzinnym świecie.

Własna przestrzeń, poczucie, że miejsce, w którym mieszkamy jest w pełni „nasze własne”, to temat na luty. Porozmawiamy o wprowadzaniu się, teściach i robieniu sobie miejsca. O tym, dlaczego ważne jest, aby mieć własny ulubiony fotel, stolik nocny na okulary i książkę, a także o mężczyznach. Prawda, że to idealne tematy na miesiąc zakochanych!?!

 

Minimalizm, nadmiar, bałagan i priorytety

To będzie temat naszego drugiego spotkania z trendami w urządzaniu się. O minimalizmie było głośno od jakiegoś czasu. Przetoczył się przez blogosferę, zaowocował książkami (m.in. Kasi Kędzierskiej Chcieć mniej), wdarł szturmem do wnętrz kolorując nam świat na czarno-biało ze wszystkimi odcieniami szarości. Pochował ozdoby, zostawił gładkie, zamknięte powierzchnie, lśniące sprzęty i program Doroty Szelągowskiej, gdzie wszystkie drzwi są białe, a ściany szare.

Nie każdemu, ba!, większości nie rozwiązał problemu z nadmiarem rzeczy. Upchnął je tylko za przemalowanymi tablicówką drzwiami szafy typu Komandor. Zgodził się na kilka dekoracji złotych, turkusowych i fioletowych. Kilka zygzaków i małą zebrę na podłodze. Skandynawia przekroczyła Bałtyk i znów Szwedzi urządzili nam Potop. Od Morza do Tatr! Tylko tym razem bezkrwawo. Choć remont w niejednym domu otarł się o groźbę sprawy rozwodowej.

O tym, dlaczego jesteśmy bardziej skłonni stawiać na priorytety niż minimalizm, oraz czym jest lagom porozmawiamy w marcu.

 

Twój Dom – Twoja Wyspa.

To, co ja opisuję jako Dom-Wyspę, bezpieczną Przystań, socjologowie i badacze kultury nazywają „mentalną obecnością”. Chodzi nie tylko o to, by mieć Dom i w nim przebywać fizycznie, ale aby być w nim również swoim umysłem. To bycie tu i teraz. To angażowanie się w życie tego Domu i rodziny. Stąd popularność duńskiego hygge.

Relacje z naszym Domem i uczucia jakimi go obdarzamy, są równie ważne, jak relacje z osobami, z którymi mieszkamy. Niechęć do pewnym rzeczy czy pomieszczeń w Domu, przekłada się często na uczucia do osoby, która jest właścicielem przedmiotu czy zajmuje daną przestrzeń. Innym razem, wpływa negatywnie na nas samych, co psuje relacje z bliskimi.

Kwiecień będzie więc czasem uporządkowania naszych Wysp. Zobaczymy, co nam przeszkadza i jak możemy być „bardziej” w Domu.

 

Tech-free, fiński luz i związek z naturą

Majówka otwiera sezon na grillowanie, pikniki, wycieczki rowerowe i aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Trend, który nosi nazwę tech-free, proponuje nam detoks i wyznaczenie stref relaksu w domu. Wolnych od urządzeń elektronicznych. Spróbujemy więc pozbyć się z naszych sypialni telewizorów, laptopów i komórek. Zwykły budzik zamiast tego w telefonie? Czy to się może udać?

Będzie też o FOMO (fear of missing out) zarówno w kontekście nas, dorosłych, jak i naszych dzieci. Wylogujemy się do życia tu i teraz. To dobry moment, aby jeszcze przed wakacjami nauczyć się mądrze korzystać z technologii w naszych Domach. Bo ma ona jasną i ciemną stronę mocy.

 

Kto się boi zmian?

Czasami zastanawiam się, ilu mężczyzn boi się widoku mieszkania, po weekendowej delegacji. Czy na pewno meble będą na swoim miejscu? A może kolor ścian ulegnie zmianie, a pieniądze z konta magicznie zamienią się w prl-owską komodę „do renowacji” zakupioną na OLX?

Czytasz o sobie? Mój mąż na słowo „remont” grozi rozwodem! I naprawdę, nie jesteś jedyną, dla której zmiana jest jedyną stałą w Domu!

Nasze Domy zmieniają się, bo my się zmieniamy. I to jest normalne. W moim rodzinnym domu najmniejszy pokój pięć razy, przez 25 lat, przechodził poważne zmiany funkcjonalno-stylistyczne. Był pokojem kawalera, dwóch małych dziewczynek, sypialnią rodziców, przedszkolaka, azylem studentki z opcją siostrzanej dzielonej przestrzeni, na czas sesji i wakacji. To nam daje remont co 5 lat! A ile w tym czasie zmieniało się w dekoracjach, tkaninach czy nawet meblach! Trudno policzyć!

Historię naszego życia czy związku, często opowiadają przedmioty, którymi się otaczamy. Czasami zabieramy ze sobą stary fotel dziadka, żeby go nam przypominał. Innym razem wyrzucamy stolik, który „wprowadził się” razem z byłym narzeczonym. To dobrze, a zmiana nie zawsze oznacza ogromny nakład pieniędzy. A że wakacje, to często czas remontów, to temat idealny na czerwiec.

 


Tym zamkniemy nurty w urządzaniu się w pierwszej połowie roku. O dalszych planach opowiem Ci w drugim kwartale.
 Jak się zapatrujesz na trendy na 2018 rok we wnętrzach? Czy widzisz już coś dla siebie? A może już teraz wiesz, który z nich będzie dla Ciebie największym wyzwaniem?