Jak i gdzie przechowywać inspiracje w wersji papierowej i elektronicznej?

with 2 komentarze

Nie wiem jak to jest u Ciebie, ale ja mam nagromadzone setki różnych wycinków, zdjęć, skrawków tkanin i plików na komputerze z inspiracjami na moje wymarzone wnętrze. Jeśli odrobiłaś zadanie z poprzedniego posta, kiedy mówiłam o tym, kiedy i gdzie szukać pomysłów na Twój wymarzony Domteż masz pewnie już mały zbiór. Dlatego dzisiaj o tym, jak i gdzie te wszystkie wycinki przechowywać. Przy okazji możesz już tworzyć swoje pierwsze moodboardy, czyli tablice nastroju, które będę prowadziły Cię do stworzenia koncepcji Twojej Przystani.

 

stwórz wnętrze marzeń 2 - jak i gdzie gromadzić inspiracje

Inspiracje analogowe

Gdzie trzymać wszystkie wycinki z gazet, katalogi ze sklepów meblowych i budowlanych, próbki farb i materiałów, żeby pod tym nie zginąć? Jeżeli masz tego dużo, w różnych stylach, ponieważ jeszcze nie umiesz się zdecydować na to, jak będzie wyglądało Twoje wnętrze. A do tego rozwiązania techniczne i technologiczne, które Cię zachwyciły, ale nie mają nic wspólnego z tym, co Ci się podoba we wnętrzu, polecam segregatory i teczki. Możesz na przykład do jednej koszulki powkładać wszystkie wycinki związane z kuchnią, do innej inspiracje do łazienki czy sypialni. Jeżeli w gazecie zachwyciło Cię jakieś mieszkanie – wyrwij cały artykuł i umieść w osobnej koszulce. Masz wtedy przejrzysty obraz całości i łatwo znajdziesz potrzebne informacje.

U mnie świetnie sprawdzają się tekturowe segregatory FLUNS z IKEA. Są tanie, białe i można je dowolnie ozdobić. W nich trzymam magazyny wnętrzarskie i katalogi branżowe. Wycinki z gazet powkładałam w koszulki foliowe i umieściłam w segregatorze. Z racji dużej ilości inspiracji, cały segregator podzieliłam przekładkami na sekcje: wnętrza, pomieszczenia, materiały, techniczne. Ty możesz zrobić to w podobny sposób.

Tablice inspiracji. Korkowe, materiałowe, magnetyczne, ze sznurka lub siatki budowlanej. Sprawdzi się każda, na której będziesz mogła przypiąć wycinki i drobne przedmioty. Taka tablica pozwala też na regularne porządki i kontrolę, czy wszystkie elementy do niej przypinane współgrają ze sobą.

jak zrobić tablicę inspiracji | moodboard | lvlupstudio

Wielkoformatowe tablice z inspiracjami

Foto: Rachel Denbow, A Beautiful MessFoto: Malin

jak przechowywać inspiracje | moodboard | lvlupstudio

Ubrane w ramy

Foto: The Glitter GuideFoto: Kris Jarrett, Driven by Decor

 

Zeszyt inspiracji. Miałaś w dzieciństwie taki, w którym wklejałaś różne drobiazgi, pamiątki, ususzone kwiatki lub bilety z kina. Taki jakby pamiętnik, trochę może wishlista. Zwłaszcza jak zbliżały się święta. W moim lądowały wtedy zdjęcia lalek Barbie i klocków LEGO wycinane z katalogów. Taki zeszyt może posłużyć też do gromadzenia wycinków, opisów i rysunków na wnętrze marzeń. Na przepiękny brulion trafiłam u Basi Szmydt, która zaplanowała w nim sypialnię dla gości. Cały plan na ten pokój możesz obejrzeć tutajZachęcam Cię do przejrzenia bloga Basi, znajdziesz tam więcej jej twórczości (między innymi serię Ulubione w sobotę, którą ilustruje plakatami).

jak gromadzić inspiracje w zeszycie | lvlupstudio

Foto: Basia Szmydt, basiaszmydt.com

Inspiracje cyfrowe

To łatwiejsza i często wygodniejsza forma przechowywania wycinków. Można tworzyć foldery na komputerze lub korzystać z serwisów społecznościowych służących do kolekcjonowania zdjęć i treści internetowych.

 

Foldery i katalogi

Na swoim komputerze możesz założyć folder np. o nazwie Mój dom i tam zapisywać zdjęcia wnętrz, produktów, tablice kolorów znalezione w sieci, fotografie, które sama zrobisz itp. Możesz to również porządkować w kolejne katalogi – łazienka, sypialnia, balkon. Ważne jest, żebyś zapisywała w nazwie zdjęcia, skąd ono pochodzi. Zwłaszcza przy produktach. Trudno po pół roku przypomnieć sobie, w którym sklepie znalazłaś te cudowne błękitne kafelki albo dywan w marokańską koniczynę.

Jednym z minusów posiadania inspiracji w folderach na komputerze, jest możliwość utraty danych w przypadku zniszczenia dysku twardego, zalania komputera itp. sytuacji. Kilka razy przenosiłam się pomiędzy różnymi komputerami i zawsze traciłam część folderów z inspiracjami. Ale jest jeszcze drugi sposób.

 

Serwisy społecznościowe 

Wszystko, co chcesz zachować na później i trzymać w sieci w sposób uporządkowany, możesz zrobić przy pomocy serwisów społecznościowych. Możesz na nich tworzyć różne tablice i przypinać zdjęcia znalezione w Internecie. Serwisy takie jak Zszywka, Stylowi czy najpopularniejszy międzynarodowy Pinterest pozwalają również na wyszukiwanie zdjęć powiązanych tematycznie. Wpisując na Pinterest pink sofa (różowa sofa) wyświetli nam się kilkaset zdjęć z aranżacjami, produktami i moodboardami.

jak gromadzić inspiracje - pinterest | lvlupstudio

 

Te, które spodobają Ci się najbardziej możesz przepiąć na swoją tablicę, np. Salon albo Moja kobieca kawalerka. W sieci znajdziesz mnóstwo tutoriali o tym jak się zarejestrować, tworzyć tablicę i przepinać na Pinterest. Moje tablice z inspiracjami znajdziesz tutaj.

Jeszcze jednym fajnym serwisem społecznościowym, który jest kopalnią wnętrzarskich pomysłów, jest Homebook. Tutaj pokazują swoje realizacje polscy architekci i projektanci wnętrz, a także producenci wyposażenia i użytkownicy. Możesz wyszukiwać inspiracje, produkty albo porozmawiać na forum.

 

Jaka forma gromadzenia inspiracji jest dla Ciebie najwygodniejsza? Czy masz swoje konto na Pinterest? Podziel się linkiem w komentarzu! A może chcesz tutorial krok po kroku jak z niego korzystać?

6 kroków do funkcjonalnego przedpokoju

with 9 komentarzy

Kiedy półtora roku temu robiliśmy odświeżenie przedpokoju, zależało nam nie tylko na poprawieniu jego wyglądu i uporządkowaniu przestrzeni. Chodziło też o funkcjonalność, żeby było w nim wszystko, co na co dzień jest nam potrzebne, aby
sprawnie wyjść z domu. Niczego nie ma w nim zbędnego, a jedyną rzeczą jakiej jeszcze brakuje, to wieszaczków na kurtki naszych córek, które przykręcimy do boku szafy.

W tak wąskim pomieszczeniu postawiliśmy na dekoracje wiszące na ścianie i brak otwartych półek. Żadne z nas nie jest pedantem. Utrzymanie porządku traktujemy bardzo liberalnie, więc im mniej zbieraczy kurzu i miejsc, w których można gromadzić rzeczy, tym lepiej.

Dla Ciebie zgromadziłam dzisiaj 6 zasad, które pozwolą na uzyskanie funkcjonalnego przedpokoju.

 

1| Wieszak – To najbardziej charakterystyczny element tej strefy. Zawiesisz na nim płaszcz, torebkę czy klucze. Żeby nie wyglądał na drugą szafę, dobrze na nim trzymać tylko te okrycia wierzchnie, w których chodzimy na codzień. Na pozostałe kurtki i buty przeznacz osobne, zamykane szafki. Taki wieszak może pięknie zdobić pomieszczenie, nadawać mu charakter i styl. Na końcu artykułu znajdziesz przykładowy moodboard z różnymi elementami do przedpokoju, może tam znajdziesz wieszak dla siebie.

2| Lustro – Ważne dla każdej kobiety. Szybkie spojrzenie tuż przed wyjściem wystarczy, by zarejestrować rozmazaną kredkę do oczu, plamę na bluzce czy resztki chrupek we włosach. Moje jest duże, dzięki czemu widzę całą sylwetkę i mogę ocenić czy dobrze wyglądam w danej stylizacji. Z braku dobrego oświetlenia w łazience, często zdarza mi się też przy nim robić makijaż.

3| Półki, konsole, komody – przechowywanie! Dobrze mieć w przedpokoju miejsce, w które możesz odłożyć kluczyki, listy,paczkę gum, słuchawki czy ładowarkę do telefonu. Wszystko, czego potrzebujesz, żeby wyjść z domu. Jeśli masz wystarczająco dużo miejsca, żeby ustawić ładną konsolkę lub komodę, warto pomyśleć nad prostą dekoracją na niej. Kwiaty w wazonie, świeczka, dekoracyjna misa na drobiazgi sprawią, że będzie nie tylko funkcjonalnie, ale i pięknie.

4| Siedzisko – Przydaje się do odstawienia torebki i założenia butów. Nasza zielona pufa jest dodatkowo schowkiem, w którym trzymamy chustki i czapki atualnie używane przez córki, a także rękawiczki i ochraniacze na rower.

5| Dywan, wycieraczka – Mają przede wszystkim funkcję użytkową.Zbierają śmieci i piach, które przynosimy ze sobą do domu. Dywan położony w przedpokoju połączonym z dalszą częścią mieszkania, dodatkowo wyznacza przestrzeń wejściową. Może być też piękną ozdobą. Ze względu na wzorzyste kafelki zrezygnowaliśmy z dywanu, pozostając tylko przy wycieraczce przed drzwiami.

6| Oświetlenie – Przedpokój jest zazwyczaj pomieszczeniem bez okien. Korzysta jedynie ze światła wpadającego z pozostałych pomieszczeń. Dobrze zapewnić w nim kilka źródeł światła. Zwłaszcza, kiedy przylegają do niego sypialnie i pokoje dzieci. Oprócz ogólnego oświetlenia, warto zastosować nastrojowe, boczne, które pozwoli nam i naszym gościom swobodnie przygotować się do wyjścia, a nie naruszy spokojnego snu pozostałych domowników.

O, a w takim klimacie marzy mi się mój przyszły funkcjonalny przedpokój. Trochę etno, trochę skandynawsko. Z niebanalnym plakatem, porządną lampą, półką na różności i zabawną wycieraczką przed wejściem.

 

moodboard przedpokój etno folk - 6 zasad aby mieć funkcjonalny przedpokój | lvlupstudio.pl

Wszystkie przedmioty znajdziesz na Bonami.pl

wieszak Nordal 109 zł

lampa ETH 239 zł

plakat Barcelona Travelposter 79 zł

kremowe pudełko Rex London 25 zł

stołek Versa Grey Star 203 zł

wazon ETH 129 zł

regał Karup 599 zł

dywan Bakero 44 zł

wycieraczka Fisura 79 zł

 

Myślę, że przedpokój jest najbardziej regularnie używanym pomieszczeniem w domu. Dlatego musi być tak funkcjonalny i pomocny jak to możliwe. Jeśli dodatkowo nie potraktujemy go po macoszemu, tylko dopieścimy dodatkami i materiałami, to będzie zachwycał naszych gości, a my chętnie będziemy wracali w progi naszego domu.

A co Ty masz w przedpokoju? Zgadasz się z punktami tej listy czy może coś jeszcze byś dodała lub zmieniła?

 

 

Kiedy i gdzie szukać pomysłów (nie tylko) na wnętrze marzeń?

with 3 komentarze

Cześć. Wracam po dłuższej przerwie, żeby znowu inspirować i motywować do zmian we własnym Domu. Dzisiejszy wpis powstał na fali pytań i wątpliwości znajomych, którzy stali przed wyzwaniami wnętrzarskimi.

Czy zbieranie pomysłów na wnętrze ma sens tylko wtedy, gdy szykuje nam się remont? Jakie inspiracje warto zbierać? Gdzie ich szukać? I czy przydadzą się tylko do zaplanowania wyglądu naszego domu? O tym wszystkim w dzisiejszym wpisie.

 

kiedy i gdzie szukać inspiracji na wnętrze marzeń? | lvlupstudio.pl

 

Patrz uważnie

Inspiracje można znaleźć wszędzie. Serio. Przeglądając magazyny, chodząc po sklepach czy obserwując miasto lub naturę nasze oczy natrafiają na rzeczy i miejsca, które nas przyciągają. Jest w nich coś, co nas zachwyca, co jest nam bliskie.

Zawsze, kiedy wchodzę do sklepu z ubraniami, moje kroki kieruję w stronę wieszaków z niebieskimi i granatowymi rzeczami. Nie przejdę obojętnie obok żółtej spódnicy i bluzki w paski (chociaż mam już 5 w szafie i muszę się pilnować, żeby następnej nie kupić). Uwielbiam czerwone buty – od szpilek po tenisówki. Za to omijam szerokim łukiem fiolety i pomarańcze. Kocham żółte i czerwone tulipany, niebieskie morze, marynarskie stroje i naturalne materiały. I tak też wygląda moje wnętrze – dużo niebieskich i granatowych elementów. Kropla czerwonego, kropla żółtego. Drewno, ceramika i kilka roślin. To samo zobaczysz na moim Instagramie (ostatnio zachwycona byłam warzelnią piwa w Browarze w Tychach – oczywiście biało-niebieską!).

Jeżeli jakaś rzecz zwróciła Twoją uwagę – zachowaj ją! Zrób zdjęcie, wyrwij zdjęcie z gazety, zapisz inspirację w folderze na komputerze, narysuj. I koniecznie opisz, dlaczego właśnie to, Cię zachwyciło.

 

Gdzie szukać inspiracji na wnętrze marzeń?
  • magazyny wnętrzarskie – tego chyba nawet nie trzeba tłumaczyć; wszystko, co spodoba Ci się w czasopiśmie, powinno zostać wyrwane (lub zrób zdjęcie, jeśli to gazeta koleżanki) i zachowane; od kuchni marzeń po aranżację stolika, fototapetę i sposób ułożenia ręczników w łazience
  • czasopisma o tematyce wszelkiej – w każdej gazecie można znaleźć inspirujące zdjęcie, cytat, przedmiot, osobę; może zachwyca Cię zdjęcie lazurowej wody lub zielonych pół herbacianych, które widziałaś w National Geographic; albo szykowałaś ogród na wiosnę i w katalogu z roślinami znalazłaś cudowną fioletową wisterię i zamarzyłaś o romantycznej sypialni (ta roślina naprawdę robi wrażenie – wpisz w wyszukiwarkę, warto!); w ostatnim magazynie modowym pokazali koronkowe sukienki i ludowe wzory, które zapragnęłaś mieć na ścianie? Świetnie! Wyrwij, zapisz, schowaj.
  • katalogi firm meblowych i z wyposażeniem wnętrz oraz sklepy – tu zawsze znajdziesz ciekawe aranżacje; pomysły na ustawienie mebli, dekoracji, ułożenie kafelek; warto też zostawić sobie meble, które nam się podobają, podłogi czy płytki na ścianie, o których marzymy; jeżeli zachwycił Cię dzbanuszek czy lampa – wyrwij!
  • filmy, seriale – czasami oglądamy jakiś film i oprócz wciągającej historii, zaczynamy zwracać uwagę na wnętrza, w których grają bohaterowie; moim ostatnim odkryciem jest posterunek policji w filmie Turysta z Angeliną Jolie i Johnnym Deppem (niestety nie udało mi się nigdzie znaleźć zdjęcia); Kasia z Architekt na Szpilkach zachwyciła się jakiś czas temu wnętrzami z filmu Praktykant.
  • natura i architektura – liście jesienią, most na autostradzie w intensywnie różowym kolorze, kwiaty magnolii, las w mglisty poranek – to wszystko może inspirować, dawać bazę, punkt zaczepienia naszym poszukiwaniom
  • Internet – kopalnia inspiracji, warto zajrzeć na Pinterest i Homebook w poszukiwaniu konkretnych rozwiązań

 

Pojechałam dzisiaj przez wioski i poranek na trasie Ustka-Słupsk był taki bardziej magiczny. Miłej środy! ✨💙

Post udostępniony przez Agnieszka Obojska (@lvlupstudio)

 

Zdjęcie z mojego profilu na Instagramie. Magiczny poranek w lesie. Aż zatrzymałam samochód, żeby zrobić zdjęcie. Idealna inspiracja do delikatnej, nieco eterycznej sypialni w ciemniejszych kolorach.

 

 

Agnieszka wymarzyła sobie ścianę w stylu trochę boho, trochę folk. Zebrała inspiracje, wybrała gamę kolorystyczną i skorzystała z umiejętności szwagierki. Przepiękny mural dostała na urodziny! Więcej zdjęć tego dzieła znajdziecie u niej na blogu i na Instagramie.
Co zbierać?

W moich segregatorach są setki wyrwanych inspiracji z gazet i folderów, skrawki materiałów, pocztówki, kilka metek z ubrań i ulotki ze sklepów meblowych. To wszystko przydaje się do robienia kolaży, tablic inspiracji, moodboardów. Co warto zacząć zbierać?

  • zdjęcia wnętrz i konkretnych rozwiązań (np. o tym jak zagospodarować szafę lub zaaranżować domowe biuro);
  • fotografie, które Cię zainspirowały, zachwyciły
  • zestawienia kolorystyczne (np. z gazet modowych), palety kolorów, próbki farb czy kartoniki z kolorami z marketów budowlanych
  • skrawki materiałów, resztki tkanin, kawałki okleiny czy tapety
  • plakaty, napisy, pojedyncze litery, z których można ułożyć wyrazy
  • drobne przedmioty – kawałek sznurka, naklejka, ususzony liść lub kwiat, drewniane literki, muszelki – wszystko, co odda klimat Twojego wymarzonego wnętrza
  • własne notatki i rysunki – jeśli wpadniesz na genialny pomysł – zapisz go!

 

Pomysł na wnętrze marzeń

Po co gromadzić inspiracje? Po co zaśmiecać komputer, zapełniać segregatory, przechowywać ścinki i tony makulatury? Ponieważ tworząc kolaże, snując plany i zbierając pomysły rozwijasz wyobraźnię, podejmujesz decyzje, co Ci się podoba, a co nie, weryfikujesz jakie rozwiązania się sprawdzą i będą dla Ciebie odpowiednie. A kiedy przyjdzie do remontu, nie ważne czy będziesz robiła go sama czy przy pomocy architekta, będziesz znała swoje oczekiwania i potrzeby.

W następnym wpisie o tym, jak przechowywać inspiracje i jak może wyglądać tablica z Twoimi pomysłami, pokażę Ci świetne rozwiązania. Dzisiaj tylko chcę Ci powiedzieć, że te wszystkie wycinki, przedmioty i skrawki, mogą dotyczyć nie tylko Twojego wymarzonego wnętrza. Przydadzą się również do stworzenia letniego zestawu ubrań (np. capsule wardrobe), rozplanowania ogródka, zorganizowania urodzin lub ślubu czy stworzenia tzw. vision board. O tym jak stworzyć taką kreatywną mapę marzeń pisze Kasia z Worqshop.

 

Zadanie na dziś

Jeżeli jeszcze nie masz swojego segregatora (lub folderu na komputerze) z inspiracjami, to czas go przygotować. Przejrzyj gazety, które masz w domu. Wytnij z nich wszystkie fragmenty, które w jakiś sposób Cię zachwycają. Kolor, słowo, praktyczne rozwiązanie, modny detal, inspirujący widok. Złóż je razem w jedno miejsce lub przypnij do drzwi lodówki czy tablicy korkowej.

Zrób zdjęcie tym fragmentom mieszkania, które najbardziej Ci się podobają. Może to podłoga, kolor ścian, wzór na poduszce, bukiet kwiatów albo koronka przy bluzce. Zachowaj je na swoim komputerze. Przydadzą nam się w przyszłym tygodniu do stworzenia małej tablicy inspiracji.

Gromadzisz inspiracje? Masz specjalny segregator lub tablicę, gdzie przypinasz wszystkie pomysły i ciekawe aranżacje? Czekam na Twój komentarz tu lub na fanpage’u na Facebooku. Zapraszam Cię też na mój profil na Pinterest. Tam między innymi moje pomysły na letnią garderobę i zachwyty nad wiosną.

Wnętrze – polubić czy porzucić – o miłości do swojego M nie tylko w Walentynki

with 9 komentarzy

Z okazji Walentynek i Dnia Singla  dzisiaj post o związku, w którym jest niemal każdy. Ty i Twoje wnętrze, dom. Tworzycie związek partnerski (wynajęte mieszkanie lub pokój w akademiku), trójkąt (Ty, On/Ona i Wasz dom) lub jest to miłość od lat dziecięcych, jedyna i w Twoim przekonaniu na zawsze, np. dom rodzinny. A może dopiero co odebrałaś klucze do swojego własnego M? Czy je kochasz? A może doprowadza Cię do szału, bo ciasne, brzydkie i źle zlokalizowane? Dzisiaj odkryjesz wady i zalety swojego wnętrza i odpowiesz sobie na pytanie czy da się je jeszcze polubić czy czas je porzucić?

polubić czy porzucić? - o miłości do wnętrz nie tylko w Walentynki

Randka w ciemno

Z kupowaniem mieszkania, zwłaszcza z rynku wtórnego, jest trochę jak z Randką w ciemno. Miły pan z agencji nieruchomości, który uroku osobistego ma tyle, co Jacek Kawalec i Tomasz Kammel razem wzięci, proponuje Ci kolejne mieszkania. Ty zadajesz pytania, oglądasz, słuchasz, a w głowie masz swój ideał. Właściciele i deweloperzy przedstawiają Ci swoich kandydatów od jak najlepszej strony. Czas na decyzję. Najbliżej Twojego doskonałego domu jest kandydat nr 2. Parawan się podnosi. Umowa, pieniądze i zaczyna się wymarzona podróż życia na 50m2. Co prawda, mamie podobała się bardziej rozważna 1, a koleżanka wybrałaby 3, chociaż po cichu zazdrości Ci tego widoku z okna i windy.

duży pokój - salon - u moich rodziców

duży pokój - salon - u moich rodziców

Od miłości do …

Związek z wnętrzem, jest podobny do związku z partnerem. Na początku zachwyt, motyle w brzuchu, bo pierwsze, bo własne, jasne. Duży metraż, miejsce dla kota, psa, dziecka, ale już teściowie się nie zmieszczą. Zapraszamy w niedzielę na obiad i ciasto. Sielanka!

Mija jakiś czas i zaczynamy dostrzegać wady. Zazwyczaj wychodzą one już podczas wprowadzania się lub przy pierwszym remoncie. Szachownica w przedpokoju, która tak Cię zachwyciła, ma ubytki w fugach, a tam, gdzie stała ogromna szafa leżą kafelki w zupełnie innym kolorze i rozmiarze, dosztukowane zapewne przez poprzednich właścicieli. No i światła nie ma- kabel w ścianie najprawdopodobniej przerwany.

Nowe drzwi i podłoga w pustym salonie zachwycają, jak muskulatura ratownika nad morzem. Co z tego, skoro gniazdko jest tylko jedno – na środku ściany. Uff! Pod listwą przypodłogową znalazł się drugi przewód z 230V. Jest nadzieja! Jasna kuchnia z oknami od ściany do ściany i widokiem na miasto okazuje się niepraktyczna, a niektóre białe kafelki ozdobione są wzorami geometrycznymi. I ta zielona fuga! Serio? Nie zauważyłaś tego wcześniej?

 

Czas się rozstać

Mieszkamy już jakiś czas. Niektóre rzeczy udaje się naprawić, do innych się przyzwyczajamy (światła w przedpokoju nie mamy już 5 lat, tylko lampki podłączane do kontaktu, bo szkoda tapety). Te drobne wady udało Ci się polubić. Ale zaczyna robić się ciasno, coś zaczyna Cię uwierać. Może metraż albo sąsiedzi. Szlag Cię trafia za każdym razem, kiedy trzeba coś powiesić na ścianie, bo albo zbrojenie, albo dziura do drugiego pokoju o średnicy ulubionego kubka do kawy. No i co jakiś czas pojawia się ukłucie zazdrości, bo ta koleżanka, co wybrała to trzecie mieszkanie, ma większy metraż i garaż podziemny.

Z tęsknotą spoglądasz na nowe inwestycje. W wolnej chwili przeglądasz ogłoszenia i wzdychasz na widok robotników wylewających fundamenty pod zgrabne szeregówki. Czy to już czas? Czy to ten moment, aby się rozstać i poszukać nowego związku?
przedpokój u moich rodziców

przedpokój u moich rodziców

Wnętrze – polubić czy porzucić?

Jeżeli stoisz przed takim dylematem, mam coś dla Ciebie. Prosta tabelka, która pomoże podjąć Ci decyzję lub przynajmniej wyznaczyć cele na drodze do idealnego związku – nowego lub naprawy wnętrza, w którym teraz jesteś.

wnętrze polubić czy porzucić? | lvlupstudio.pl

tabelka do pobrania dla Ciebie

LUBIĘ – wypisz wszystkie plusy swojego wnętrza – lokalizacja, metraż, układ funkcjonalny, kolory, przedmioty i miłe chwile, które w nim spędziłaś. Może być to też wysokość opłat i fantastyczni sąsiedzi.

NIE LUBIĘ – to miejsce na minusy Twojego wnętrza, np. brak pokoju dla dziecka, wysokie sufity, mały balkon, hałas, problem z miejscem parkingowym i ujadający pies sąsiadki. Wypisz wszystkie swoje „ale” i żale do wystroju i układu wnętrza: brak miejsca na stół, brzydki kolor na ścianach, wanna w łazience, a wolałabyś prysznic i pralkę, która teraz stoi w kuchni.

POTRZEBUJĘTy się o mnie nie troszczysz! Nie dbasz o siebie. Zdejmij wreszcie te dresy i się umaluj! Potrzebuję przestrzeni, rozstańmy się na jakiś czas. – Te zdania to nie tylko problemy par. Twój dom również potrzebuje uwagi, odświeżenia, zadbania. Może to jest to, co Ci w nim przeszkadza i potrzebujesz wyjechać na trochę, żeby zobaczyć jego potencjał. Wypisz w tym miejscu wszystko to, czego potrzebujesz w swoim wnętrzu. Od zmywarki, wygodnego łóżka i większego metrażu, po lokalizację. Dostęp do przedszkola, ogródek i autobus, który dowiezie Cię bezpośrednio do pracy.

MOGĘ ZMIENIĆ – czy wśród tych wszystkich rzeczy, które wypisałaś, jest coś, co możesz zmienić sama lub przy pomocy specjalistów? Położyć nową podłogę, pomalować ściany, przy pomocy architekta wygospodarować trzeci pokój lub jadalnię (chociażby w wersji mini przy kuchennym półwyspie). Pustą ścianę ożywią zdjęcia i obrazy, które sama możesz stworzyć, brzydką podłogę zakryjesz elastyczną wykładziną, a widok na myjnię samochodową zakryją eleganckie firany i rolety. Mały remont czasami wystarczy, żeby ożywić związek.

BUDŻET – To jest ważna część tabeli. Po lewej stronie oszacuj ile będziesz potrzebowała pieniędzy, żeby móc przeprowadzić wszystkie zmiany w obecnym mieszkaniu. Dowiedz się ile kosztuje wynajęcie ekipy remontowej i projektanta wnętrz, który pomoże Ci spełnić marzenia o funkcjonalnej kuchni czy małej sypialni.

Po prawej stronie napisz kwotę, którą potrzebujesz, żeby spełnić marzenia o nowym domu. Będzie to zarówno cena domu lub mieszkania, jak i kwota działki, pozwoleń budowlanych i remontu. Zastanów się, czy nie będzie Ci potrzebny drugi samochód, jeżeli dom jest za miastem.

Popatrz teraz na tabelę i podlicz wszystkie plusy i minusy. Co możesz zrobić sama, bez czego nie możesz funkcjonować. Zobacz, na którą wersję stać w tym momencie Ciebie i Twoją rodzinę. Czy będziesz w stanie spłacać kredyt, opłacać wyższy czynsz. Czy jesteś w stanie odkładać jakąś część pensji lub podjąć dodatkową pracę, żeby zgromadzić fundusze na remont. Zdecyduj, która strona przeważa – ratujesz ten związek czy szukasz czegoś nowego?

W obydwu przypadkach rozpisz cele i zadania: do kiedy chcesz przeprowadzić zmiany? Jaki budżet jest Ci potrzebny? Co musisz zrobić, żeby cel osiągnąć? Na przykład, nie stać Cię teraz na przeprowadzenie się do większego M, ale dzięki zgromadzonym oszczędnościom, możesz skorzystać z porady architekta i dokonać zmian w mieszkaniu, które pozwolą Ci mieszkać w nim przez jakiś czas. W międzyczasie podniesiesz kwalifikację, żeby dostać podwyżkę w pracy, odłożysz jakąś część pensji na poczet urządzenia nowego domu i będzie Cię stać na wzięcie kredytu lub płacenie wyższego czynszu.

 

U nas zaczyna być ciasno. 37m2, 2 pokoje, 4 osoby, masa zabawek i sprzętu muzycznego. Coraz częściej przeglądam mieszkania na nowo powstających osiedlach. Mam już jedno upatrzone. Ale jeszcze to nie ten czas. Jeszcze nasz związek ratujemy – łóżkiem piętrowym u dziewczynek, nowym kolorem ścian w pokoju, remontem łazienki.

A jak jest u Ciebie? Lubisz swoje wnętrze, czy rozglądasz się za nowym miejscem dla siebie? Specjaliści radzą naprawiać, to co możliwe, a kończyć toksyczne związki. Może najbliższy weekend będzie dobrym czasem na wypełnienie tabeli i zastanowienie się nad zmianami. Jeżeli potrzebujesz inspiracji i pomocy – znajdziesz je tutaj: koło ratunkowe, inspiracje, pracuj ze mną. Za chwilę wiosna, niech dobre pomysły i nowe nadzieje kiełkują już w Twojej głowie.

 

P.S. Zdjęcia do dzisiejszego wpisu robiłam wieczorową porą w mieszkaniu moich rodziców. I nie mogę się doczekać, aż pokażę Ci całe. Jest co oglądać, bo moja Mama ma dryg do dekorowania 🙂

Ogranicza Cię tylko wyobraźnia

with Brak komentarzy
Ile razy ostatnio słyszałaś to hasło? Nie ważne czy urządzasz mieszkanie, organizujesz przyjęcie, idziesz farbować włosy czy sadzisz kwiaty na balkonie. Twój mężczyzna chce zrobić Ci niespodziankę z okazji rocznicy? Ogranicza go tylko wyobraźnia! Szukasz prezentu dla dziecka przyjaciół? Ogranicza Cię tylko wyobraźnia! Masz tydzień urlopu i nie wiesz gdzie go spędzisz? Co mówią biura podróży: Ogranicza Cię tylko…
Sąsiad w niedzielę po południu zaczyna wiercić i zastanawiasz się, co mu powiesz, jak Ci obudzi usypiane przez godzinę dziecko. Tu popuść wodze fantazji, idź na żywioł i niech Cię nic nie ogranicza!

 

Zastanawiałaś się kiedyś czy wyobraźnia jest niezbędna w urządzaniu wnętrza? Jak dużo jej potrzeba i czy dobrze, że czasami nas ogranicza. A może wystarczy wiedza techniczna, znajomość trendów i odrobina wyczucia stylu.
ogranicza cie wyobraznia
Gdy brak wyobraźni
Codzienność wiąże się między innymi z gotowaniem. Wchodzę więc do kuchni pełna zapału, chęci ugotowania czegoś zdrowego, pysznego i nowego. Otwieram lodówkę, szafkę, wyjmuję produkty i zderzam się z rzeczywistością. Bo owszem, szpinak pasuje do jajka, kasza gryczana świetnie smakuje z gulaszem, a kuskus z pomidorami i fetą to podstawa mojej ulubionej sałatki. Zioła? Bazylia, oregano, sól, pieprz i papryka w trzech rodzajach. Ale co z tym dalej zrobić? Są podstawy, ale bez przepisu dalej nie ujadę. Kiedy wchodzę do kuchni, wyobraźnia zostaje za progiem.

 

Czy się tym przejmuję? Martwię? Ależ skąd! To nie moja bajka, bycie szefem kuchni nigdy nie było moim marzeniem (co innego właścicielem restauracji!). Nie nachodzą mnie twórcze wizje łączenia mięsa i ryby na jednym talerzu, albo stworzenia trzypiętrowego tortu z kremem z kumkwatu i frostingiem pistacjowym.
Brakiem wyobraźni nie należy się martwić. Okazuje się, że nie jest ona niezbędna, żeby ładnie mieszkać.

 

Potrzebna jest wiedza, którą roboczo nazwijmy techniczną. Kiedy projektujesz kuchnię pamiętaj o trójkącie roboczym (lodówka-zlew-kuchenka) i odpowiedniej wysokości blatu, żeby wygodnie Ci się pracowało. Przy urządzaniu łazienki ważne są odległości pomiędzy sanitariatami,rurami i odpływami i ścianami. Żebyś nie musiała ustawiać prysznica na podeście, aby woda swobodnie spłynęła, a korzystając z toalety nie uderzała kolanami o drzwi. Głównie mówimy więc o wielkościach, odległościach i właściwościach materiałów.

 

Drugą niezbędną rzeczą jest wiedza o Twoich potrzebach i o tym, co Ci się podoba. Przy planowaniu salonu uwzględnij jakie funkcje ma pełnić (do relaksu, z jadalnią, w nocy jako sypialnia). Dobierz meble do ilości rzeczy jakie chcesz w nim przechowywać, wielkości pokoju, poszczególnych funkcji. Jeżeli często masz gości lub liczną rodzinę – kup rozkładany stół i dodatkowe składane krzesła. Śpisz w salonie – potrzebna wygodna kanapa i szafa na ubrania. Zgromadź też inspiracje i to wszystko, co Ci się podoba. Możesz utworzyć specjalny folder na komputerze lub tablicę na Pinterest. Możesz wklejać w zeszyt i wpinać w segregator. Potem przejrzyj zdjęcia, wyciągnij z nich wspólne fragmenty i na ich podstawie zbuduj wizję i kształt Twojego idealnego wnętrza.
czy wyobraznia jest potrzebna
Gdy ponosi nas wyobraźnia
Pozostańmy w kuchennych klimatach. Są tacy domorośli kucharze, którzy łączą składniki na „na pewno będzie smacznie”, „ja lubię takie połączenie” i „jadłem kiedyś podobne w drogiej restauracji, więc jak użyję podobnych rzeczy, to się uda”. Po czym następuje trzygodzinny akt twórczy zakończony wątpliwym sukcesem w postaci niesmacznej mamałygi  z kwiatkiem z pomidora i kotletem z piersi z kurczaka smażonym w głębokim tłuszczu. Autor zachwycony, goście uderzają w kurtuazyjny ton, a w duchu modlą się, żeby deser nie był popisowym dziełem gospodarza, tylko smacznym kalorycznym ciastkiem z pobliskiej cukierni.

 

Jeżeli jeszcze nie wiesz o jakich wnętrzach mówię, zajrzyj chociażby na fanpage A po co mi architekt wnętrz. Co możesz zrobić jeżeli to Ty obdarzona jesteś bujną wyobraźnią i ułańską fantazją? Zatrzymaj się i odetchnij. Po pierwsze zgromadź inspiracje i wszystko to, co Ci się podoba w innych wnętrzach, wrzuć w segregator, folder na komputerze lub tablicę na Pinterest. Po drugie – zrób zdjęcia swojego wnętrza i porównaj je z tymi, które Tobie się podobają. Co mają wspólnego, co możesz zmienić, żeby taki efekt osiągnąć. Podoba Ci się marmurowy stolik, ale nie masz na niego kasy. Przelej swoją kreatywność na stworzenie takiego stolika. W sieci znajdziesz mnóstwo instrukcji i takie DIY będzie na pewno cieszyło oko. Po trzecie – pochowaj, sprzedaj, oddaj zbędne przedmioty (jeżeli ciężko Ci się za to zabrać, albo po prostu nie wiesz jak to zrobić, przeczytaj o tym jak rozprawić się z domowym wielorybem). Ogranicz kolorystykę i ilość rodzajów materiałów. Tiul, welur, koronka, brokatowy bieżnik i poliestrowe poduchy w kwiaty to za dużo na jedno pomieszczenie. Często mniej znaczy więcej. I pamiętaj, nie zawsze producenci farb trafnie zestawiają kolory w swoich folderach, a to co nieźle wygląda na wizualizacji 50 metrowego salonu, nie sprawdzi się równie dobrze w pokoju dziennym o wielkości 15m2.
co nas ogranicza
Po co mi projektant wnętrz
Za dzieciaka uwielbiałam drożdżówki z serem mojej babci. Wiesz, taki smak dzieciństwa. Wydawały mi się najlepsze na świecie. Przepis? Weźmiesz pół paczki drożdży, mąki tak z pół kilo, mleko na oko, twaróg dosłodzisz cukrem wanilinowym. Tak mniej więcej to szło i tak robiłam. Były smaczne, czasami tylko zjadliwe, a z czasem, nawet te robione przez babcie, zaczęły wydawać mi się ciężkie. Porzuciłam nadzieje na pyszne puchate drożdżówki? Nie, poszłam do specjalisty! Dzięki jednej genialnej blogerce kulinarnej krok po kroku przeszłam przez zrobienie idealnej strucli drożdżowej z twarogiem. Jeszcze lekko ciepła wjechała na stół i zniknęła w 15 minut, a goście oblizywali palce i pytali czy mam jeszcze.

 

Mogłam sama kombinować, ale potrzebowałabym miliona prób żeby wyszła tak dobra. Mogłam też dalej robić poprawną drożdżówkę wg przepisu babci, ale nie miałaby wtedy takiego smaku i efektu WOW, jaki dały maliny (Nie wpadłabym na to, serio! Czy ja już mówiłam, że do kuchni moja inwencja twórcza się nie pcha). Tak samo jest z wnętrzami. Kiedy tej wyobraźni nam trochę brakuje możemy urządzić całkiem poprawne i estetyczne wnętrze. Może zabraknąć w nim jednak tego twórczego pierwiastka, który spowoduje, że wnętrze będzie niepowtarzalne a jednocześnie nadal będzie mówiło o mieszkańcach.
Gdy mówimy o nadmiarze wyobraźni architekt czy też projektant wnętrz pomoże to wnętrze uspokoić, nada mu styl i sprawi, że będzie harmonijne. Popchnie twórcze zapędy właściciela na właściwe tory zachowując przy tym charakter miejsca.
 ogranicz wyobraźnię
Jeżeli nie chcesz oddać urządzania całego wnętrza w ręce profesjonalisty, warto chociaż zasięgnąć porady w kwestii funkcjonalnego rozplanowania sprzętów i mebli, elektryki i oświetlenia. Projektant doradzi jak rozwiązać problem z szafą, gdzie zmieścić zmywarkę i jak urządzić łazienkę pod skosem. A przy okazji zaproponuje takie rozwiązanie, o którym byś nie pomyślała (jak szafka gospodarcza na odkurzacz i deskę do prasowania czy tapeta w łazience).

 

Jak jest z tą wyobraźnią „wnętrzarską” u Ciebie? Brawurowo łączysz style, meble i kolory czy może wystrój jest bardzo zachowawczy. Kierujesz się trendami, korzystasz z porad fachowców czy jedynie opinią rodziny i znajomych. A może potrzebujesz pomocy, bo właśnie urządzasz nowe mieszkanie albo się remontujesz?

 

1 2