7 filmowych wnętrz na jesienne wieczory

with Brak komentarzy

7 filmowych wnętrz na jesienne wieczory | wspaniałe filmowe wnętrza | lvlupstudio

 

Oglądałam ostatnio „Turystę” z Angeliną Jolie i Johnny Deppem i zachwyciłam się meblami na komisariacie. Drewniane, granatowe drzwi z siatką zamiast szkła, złotymi wpuszczanymi uchwytami i złotymi zdobieniami. Zachorowałam na takie i wiem, że kiedyś pojawią się w naszym przyszłym, większym mieszkaniu.

Postanowiłam przypomnieć sobie więcej filmów, w których wnętrza przyprawiły mnie o szybsze bicie serca. W których się zakochałam, albo dla których oglądałam nudną dość historię. Stworzyłam listę (ponad) 7 filmowych wnętrz na jesienne wieczory. I czuję, że to dopiero wierzchołek góry lodowej!

 

Masz Wiadomość (“YOU’VE GOT MAIL”)

To jeden z moich ukochanych filmów, w którym Meg Ryan jest jeszcze taką dziewczyną z sąsiedztwa, śliczną i nietkniętą medycyną estetyczną.
Po obejrzeniu go zamarzyłam o mieszkaniu w kamienicy w Nowym Jorku i otworzeniu księgarni dla dzieci. A mieszkanie głównej bohaterki to jedno z najprzyjemniej zagraconych filmowych wnętrz. Miękkie, wzorzyste tkaniny, lampki, sporo bibelotów, ramek z obrazkami i spory regał z książkami – czujecie tę domową atmosferę? Przepiękne zdobienia na framugach okiennych i drzwiowych (kuchnia oddzielona podwójnymi przeszklonymi drzwiami, to moje marzenie!), kasetony ścienne i wysokie listwy przypodłogowe, parkiet na podłodze i delikatny śmietankowy kolor ścian. Wchodzisz i czujesz się jak u siebie.
A i historia jest bardzo przyjemna. Idealny film na niedzielne popołudnie.

 

Dom nad jeziorem („The Lake House”)

Tutaj zachwyca nie tyle wnętrze, co sam tytułowy budynek. Przeszklony dom, ustawiony na palach, do którego prowadzi wąski pomost. A w środku rośnie drzewo!
Sama koncepcja filmu również jest ciekawa, choć to miłosna historia.

 

Lepiej późno niż później („Something’s Gotta Give”)

Jeśli marzysz o domu w stylu Hampton, to ten film jest pozycją obowiązkową!
„Próbowaliśmy uchwycić we wnętrzu ten relaks i komfort, który czujemy podczas lata spędzanego na plaży”, mówi Jon Hutman, odpowiedzialny za scenografię.

Historia też całkiem przyjemna. Moja ulubiona scena, to ta, w której bohaterka grana przez Diane Keaton, pisze powieść i zanosi się płaczem. Mistrzostwo!

 

 

Filmy w reżyserii Nancy Mayers zawsze odznaczają się świetnie zaprojektowanymi wnętrzami. Wystarczy wspomnieć o filmie „Holiday” i przytulnym domku, w którym mieszka jedna z głównych bohaterek. Czy kuchni, w „To skomplikowane” , w której niejedna pani domu chciałaby gotować.

 

Praktykant („The Intern”)

Także w reżyserii Nancy Meyers z kolejną piękną kuchnią. Mieszkanie głównej bohaterki mieści się w kamienicy, jest urządzone nieco eklektycznie i bardzo stylowo. Również biuro, z designerskimi meblami i lampami prezentuje się interesująco.

Wnętrza są dobrym dopełnieniem przyjemnej, ciepłej historii.

 

Turysta („The Tourist”)

Wenecja, bogate hotelowe wnętrza, kryminał z odrobiną romansu, pościgi, uroczy Johnny Depp i zjawiskowa Angelina Jolie (w scenie balu, wygląda jak królowa!), czy potrzeba czegoś więcej?
Dla mnie dopełnieniem jest, wspomniany już wcześniej, komisariat policji z granatową zabudową.

 

Wielki Gatsby („The Great Gatsby”)

O ile historia zaczęła mnie nudzić (czytałam książkę, była wspaniała, ale film nie szczególnie mnie wciągnął), o tyle wnętrza, scenografia i kostiumy zachwycały do samego końca. O części z nich można powiedzieć – spektakularne. A przede wszystkim w stylu glamour. I to nie w tandetnej plastikowej, czarno-fioletowej wersji, którą spotykamy w polskich domach, ale tej najprawdziwszej, ze złotych czasów. Bogate zdobienia, elementy Art Deco, kryształowe żyrandole, retro mebelki na cienkich nóżkach, złocenia, przepych i blichtr.

 

Przepiękne wnętrza z tamtego okresu, ale z innego rejonu możesz zobaczyć w filmach „Magia w blasku księżyca” (francuska prowincja), „Wojna Domowa” (brytyjska posiadłość) i dziejący się już w latach 30-tych, tuż przed II Wojną Światową „Niezwykły dzień panny Pettigrew” w Londynie.

 

„Scherlock Holmes” i „Scherlock Holmes: Gra cieni”

Brawurowa akcja, skomplikowana fabuła, nastrojowa sceneria i genialne aktorstwo. A do tego niezwykle szczegółowa scenografia. Ileż tam przedmiotów! Ile elementów, na których można zawiesić oko. Od mebli, tkanin, tapet, aż po przedmioty dekoracyjne i oświetlenie.

 

A czy Ty masz swoje ulubione filmowe wnętrza? Może polecisz mi coś na długie jesienne wieczory?